Wyrzuty sumienia w rodzicielstwie – jak sobie z nimi radzić?

„Kiedy idę do pracy, to czuję się źle, że nie spędzam tego czasu z moim dzieckiem…”
„W domu z dzieckiem, czuję frustrację, że nie pracuję, nie zarabiam i się nie spełniam…”
„Kiedy w domu jest bałagan, czuję, że powinnam natychmiast posprzątać (bo przecież to ja głównie spędzam tam czas).
„A kiedy w końcu mam chwilę dla siebie, to czuję, że powinnam ją spędzać z rodziną…”.

Wyrzuty sumienia, bo o nich tu mowa, pojawiają się w życiu rodzica na każdym etapie. Dlaczego je odczuwamy i jak możemy sobie z nimi radzić? Przygotowałam dziś dla Ciebie kilka sposobów, dzięki którym będzie Ci w ich przeżywaniu odrobinę łatwiej.

Czym są wyrzuty sumienia?


W dużym uproszczeniu to poczucie, że zrobiło się coś źle/nie tak, jak by się chciało w danej sytuacji/niezgodnie z tym, jakie panują zasady/odwrotnie do tego, co słyszymy od innych lub odwrotnie do tego, jak Ci inni się zachowują.

Rodzice często chcą robić rzeczy DOBRZE. Chcą być BARDZIEJ: świadomi, empatyczni, wyrozumiali i przede wszystkim nie chcą popełniać tych samych błędów co ich rodzice.

I w całej tej spirali robienia rzeczy dobrze pojawia się często niechęć do pomyłek (a nawet strach). A pomyłki się zdarzają. I kiedy już się zdarzają, to razem z nimi pojawiają się też czasem wyrzuty sumienia. Czujemy, że zawiedliśmy jako rodzice.

I chcę Ci powiedzieć, że nie ma rodzica, który nie popełniałby błędów. Niezależnie od tego, ile szkoleń zrobi, ile książek przeczyta czy ile podcastów wysłucha. Każdy z nas, ja też, popełnia błędy i każdy z nas czasem z tego powodu czuje się winny.

Może nakrzyczałaś na swoje dziecko, bo jesteś przemęczona i Twoje baterie wyrozumiałości tego dnia po prostu się wyczerpały? Może wsadziłaś swoje dziecko „na siłę” do fotelika, bo czułaś, że zaraz wybuchniesz? A może miałaś wrażenie, że nie masz już ŻADNEJ przestrzeni, żeby pomieścić emocje, które w Tobie buzują? Cokolwiek się dzieje, tak właśnie często wygląda codzienność; Twoja, moja i innych mam.

I kiedy zrobisz coś, a później z tego powodu czujesz się źle i zaczynasz się obwiniać, zatrzymaj się na chwilę i postaraj się być dla siebie w tym konkretnym momencie nieco bardziej wyrozumiała. Zauważ, jakie masz myśli i co się w Tobie dzieje. Na początek tylko, ale i aż tyle.

Później, kiedy będziesz już miała odrobinę więcej czasu, usiądź i weź kilka głębokich wdechów. Przeanalizuj to, co się zadziało i postaraj się spojrzeć na siebie nieco bardziej przychylnym okiem. Jesteś człowiekiem i jak każdy człowiek czasem zwyczajnie nie dajesz rady (i nie ma w tym nic złego).

I nie, nie jesteś złą mamą (chociaż wtedy pewnie tak Ci się tak wydaje). To, że popełniłaś błąd jednego dnia, nie oznacza, że kolejnego będzie dokładnie tak samo.

Zawsze powtarzam, że każdy rodzic jest ekspertem od swojego dziecka. Każdy rodzic ma też prawo do błędów, do swoich emocji, przemyśleń czy wniosków. Bycie rodzicem nie oznacza, że musisz wszystko wiedzieć i od początku robić to dobrze. To ciągła nauka i właśnie to w tym procesie jest najpiękniejsze.

Z czego mogą wynikać wyrzuty sumienia?


Wyrzuty sumienia mogą wynikać na przykład z:

„powinności”, które zasłyszeliśmy od innych, co skutkuje powtarzaniem sobie: „powinnam to wiedzieć…”, „powinnam być bardziej cierpliwa”, „powinnam móc zrozumieć własne dziecko”,

wysokich standardów, które sami na siebie nakładamy (a później za wszelką cenę chcemy się z nich rozliczać),

przemęczenia – rola rodzica to ogrom wrażeń, myśli, emocji i uczuć. Twoja rzeczywistość nie wygląda już jak dawniej. Znika słowo „plan” i zaczynasz żyć z miniuty na minutę. Do tego wszystkiego pojawiają się różne trudności, ale też inni ludzie, którzy chcąc pomóc, czasem czynią wszystko jeszcze trudniejszym. I tak dalej. A Ty chcesz po prostu być sama. Choć na chwilę…

porównywania się do innych rodziców. I tak, na pozór wszystko może wyglądać idealnie. Pamiętaj jednak, że nie znasz kontekstu. Nie wiesz, co dzieje się po drugiej stronie i widzisz tylko to, co ktoś chce Ci pokazać. Łatwo jest nam założyć, że coś jest jakieś. Ale czy wiesz na pewno, że to, co widzisz, jest prawdą i nie dzieje się pod spodem nic więcej? Czy znasz wszystkie szczegóły?

I jeśli po zrobieniu czegoś, czujesz, że nie tak miało być i wiesz, że mogłaś zareagować inaczej, pomyśl o tym jak o wskazówce, że w podobnych sytuacjach chcesz i będziesz pracowała nad tym, żeby drugi raz postąpić inaczej; bardziej w zgodzie ze sobą.

A jeśli skupisz się wyłącznie na myśleniu jak fatalnie Ci poszło i jak złą mamą jesteś, to w Twojej głowie nie pojawi się nic więcej oprócz frustracji, złości, smutku i rezygnacji (a przecież nie tego chcesz, prawda?). W tym stanie nie będzie przestrzeni na spokój, przemyślenia, wnioski, a przede wszystkim na zmiany.

Pamiętaj, że to Ty kształtujesz swoje myśli i zachowania. Masz na nie wpływ i za każdym razem możesz wybrać, jak się zachowasz i jak te emocje, które czujesz na Ciebie wpłyną. Wystarczy tylko, że zaczniesz to zauważać.

A jak poradzić sobie z wyrzutami sumienia?

  1. Przede wszystkim ZAUWAŻYĆ, że są w Twojej głowie takie myśli, że zawiodłaś; że popełniłaś błąd; że nie tak chciałaś zareagować i teraz, właśnie z tego powodu, czujesz się źle.
  2. Kiedy już się zatrzymasz i złapiesz krytyczną myśl (lub myśli), pogratuluj sobie. To już naprawdę dużo!
  3. Kolejnym krokiem może być na przykład wyjście na świeże powietrze. Spacer lub zajęcie się czymś, co sprawi Ci przyjemność, pozwolą Ci nabrać odrobiny dystansu do tego, co zaczęło pojawiać się w Twojej głowie, a z czym nie do końca potrafisz sobie jeszcze poradzić.
  4. Może nie być tak, że kiedy spróbujesz znaleźć sobie zajęcie, by dać głowie odpocząć, ona będzie chciała współpracować. Jeśli natrętne myśli będą się pojawiać, spróbuj zmienić narrację. Zamiast „jestem złą mamą” powiedz sobie: „mam teraz taką myśl, że jestem złą mamą”. Zamiast mówić: „zawsze krzyczę na moje dziecko…” powiedz: „czasami udaje mi się zachować spokój, a czasami nie potrafię”.
  5. Sprawdź i zobacz, jak się z tym czujesz. Nie stresuj się, że nie wychodzi od razu. Jeśli każdego dnia będziesz próbowała, to w końcu nauczysz swój umysł nieco innego myślenia. Ten proces wymaga czasu i cierpliwości. Będąc uważną, zrozumiesz, co czujesz i dlaczego tak czujesz, ponieważ zaczniesz na to poświęcać więcej czasu. Na początku będzie to trwało dłużej, ale w pewnym momencie zobaczysz, że przychodzi Ci to o wiele łatwiej.
  6. Wyznaczaj sobie małe, konkretne cele. Nie musisz OD RAZU przestać podnosić głos na dziecko czy mówić do niego w inny sposób. To wymaga czasu. Rozłóż swoje cele na mniejsze elementy i próbuj. Jednego dnia się uda, a drugiego będziesz miała poczucie, że robisz krok w tył. Nie poddawaj się, bo tylko dzięki pracy nad sobą, swoim myśleniem i konsekwentnym działaniem możesz zmienić to, co Ci nie służy lub to, nad czym chcesz pracować.


Pewne jest to, że wyrzuty sumienia (większe lub mniejsze) ma KAŻDY rodzic. Nie są one czymś, co zniknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Możesz jednak każdego dnia cierpliwie i konsekwentnie pracować nad własnym podejściem i perspektywą, zauważając, że czasem czujesz się winna i sprawdzając, skąd to przychodzi i co o Tobie mówi. Tobie o Tobie samej; o tym jaka jesteś, dlaczego taka jesteś i jaka chciałabyś być. A kiedy będziesz już potrafiła to dostrzec i się temu przyjrzysz, zniknie samobiczowanie i nadmiar napięcia, a myśli przybiorą zupełnie inny obrót.

Pamiętaj, że im więcej pozytywnych myśli i wyrozumiałości, tym więcej spokoju.
A im więcej negatywnych myśli, tym więcej smutku, poczucia winy i złości.

Którą drogę dziś wybierasz?