Jak wesprzeć dziecko w budowaniu relacji?

Przedszkolna sala, plac zabaw, sklep spożywczy, dom dzielony z rodzeństwem – świat jest pełen miejsc w których dzieci budują co i rusz nowe relacje. Spotkanie z drugim człowiekiem, to fascynująca przygoda, ale w  jaki sposób się tego nauczyć, a jednocześnie w relacjach nie zgubić siebie?

W odpowiedzi na te pytania przychodzi kolejna książka z serii Niby nic, a jednak.  Poprzednia pomagała zrozumieć emocje, a ta wspiera we wchodzeniu w relacje z innymi ludźmi. To książka z założenia dedykowana dzieciom, mam jednak poczucie, że równie wiele wyciągną z niej dorośli. Będzie podpowiedzią jak rozmawiać z małymi odkrywcami świata, jak tłumaczyć im różne sytuacje i jak pomóc dziecku zrozumieć to, czego doświadcza w relacjach.

Świat jest pełen różnic

Wielkim atutem tej książki jest brak idealizowania. Relacje nie są kryształowe, książka przedstawia je właśnie w taki autentyczny sposób. Mamy tu więc różnice zdań, małe sprzeczki i większe kłótnie. Mamy różne, często bardzo odmienne pomysły i upodobania. Mamy różne kolory skóry, religie i poglądy. Tematy, które często są wyzwaniem dla rodziców i bywają tabu. Autorka proponuje dzieciom sposoby radzenia sobie z takimi różnicami, pomaga je zrozumieć, ale na stronach książki pada też niezwykle ważne zdanie, że czasem może nam się coś nie podobać, a mimo to, musimy to zaakceptować . Jak choćby to, że rodzice chodzą do pracy.

Różne relacje

strach dziecka

W książce znajdziemy odniesienia do niemal każdej relacji, ale autorka skupia się głównie na kilku. W kolejnych rozdziałach znajdziemy opowiadanie o przedszkolu, stołówce,  o różnych kolorach skóry i rodzeństwie. Każda część to barwnie ilustrowana historia, którą opowiada nam dziecko ze swojej własnej perspektywy. Rozdziały kończą się słówkiem od Dr Cat, która wyjaśnia dziecku co zadziało się w tej historii. Te strony, to właśnie idealna podpowiedź co rodzice mogą powiedzieć kiedy dziecko doświadcza trudności w relacjach! Dr Cat mówi dziecku, że ma prawo czasem nic nie powiedzieć tylko dlatego, że nie chce. Czasem może mu być trudno nazwać to co czuje, a czasem może wybrać tylko jedną osobę, z którą podzieli się swoimi troskami.

Dla kogo jest ta książka?

Dla małych i dużych. Myślę, że idealnie sprawdzi się dla dzieci około 4-5 roku życia, ale sprawdzałam, że kolorowe obrazki zainteresowały też młodszych odbiorców. Dzięki temu, że książka podzielona jest rozdziałami nie musimy czytać od razu 50 stron, a wybrać interesujących nas fragment. To historie pisane z wielkim szacunkiem do innych ludzi, z ogromną akceptacją dziecięcych emocji i wielką mądrością. Zobaczcie moje ulubione zdanie, idealnie oddaje treść całej książki.

Nawet jeśli się na zewnątrz różnimy, to wewnątrz jesteśmy dokładnie tacy sami. Potrzebujemy kochać i być kochani.

A jeśli jeszcze Was nie przekonałam, ze warto sięgnąć po tą książkę, to zobaczcie ten film!

I