Zmiana pieluszki – jak sobie z nią radzić, kiedy dziecko NIE CHCE?

Dla nas, dorosłych przewijanie dziecka i zmiana pieluszki to w pewnym momencie działanie wręcz automatyczne. Szybko i bez zastanowienia. W końcu robimy to kilka razy dziennie. Codziennie. Z perspektywy dziecka sytuacja wygląda często zupełnie inaczej. Zmiana pieluszki to pewnego rodzaju rytuał, do którego jest przyzwyczajone. Nie znaczy to jednak, że za każdym razem przyjmuje go z takim samym entuzjazmem. Co więc zrobić, kiedy dziecko nie chce zmieniać pieluszki, wierci się, przewraca na bok, próbuje wstać, krzyczy, macha nóżkami, a nawet ucieka?

Artykuł sponsorowany

Dlaczego zmiana pieluszki bywa taka trudna?

Powodów może być kilka. Czasem sami traktujemy zmianę pieluszki jak nieprzyjemny obowiązek. Czasem przerywamy dziecku zabawę, robimy to w pośpiechu, nie mówimy mu, co się robimy, a do tego wszystkiego zapominamy, że dziecko jest po prostu dzieckiem. Może być zmęczone, przebodźcowane lub zwyczajnie może mieć dużą potrzebę ruchu. Z kolei w przypadku nieco starszych dzieci może to też być próba sprawdzania naszych granic i badania, na ile mogą sobie pozwolić i kiedy powiemy STOP.

Co, jako rodzice, możemy zrobić, żeby proces zmiany pieluszki był i dla nas i dla dziecka czymś przyjemnym i wzmacniał więź, zamiast powodować frustrację i dyskomfort?

Poświęcić dziecku maksimum uwagi.

Niech to nie będzie tylko zmiana pieluszki, a okazja do pobycia razem w bliskości. To ważny czas, dzięki któremu możemy budować więź z dzieckiem. I kiedy zaczniemy tak o tym myśleć to i nasza perspektywa i podejście do tak zwyczajnej i codziennej czynności może się zmienić. Jak zadbać o bliskość? Opowiadaj dziecku o jego budowie ciała, całuj i głaskaj każdą z jego części. Niech to będzie przyjemny rytuał bliskości. Tylko Wasz. Rytuał pełen łagodności, miłości; bycia tu i teraz.

Warto w ten sposób dbać o bliskość już od samego urodzenia malucha. Kiedy jednak dojrzeliśmy do tej zmiany nieco później, nie szkodzi. W każdym wieku możemy przyzwyczaić dziecko do tego, że nawet tak prosta czynność jak przewijanie, może być wspólnym i przyjemnym czasem. Tak po prostu. Jeśli popracujemy nad tym, żeby poświęcić dziecku 100% uwagi i zrobimy z tego rytuał, to zmiana pieluszki przebiegnie w o wiele przyjemniejszych okolicznościach i dla nas i dla maluszka. Zmiana pieluszki to taki moment, w którym jak mówi hasło Lupilu możemy dziecko otulić miłością. I warto to robić!

Zadbaj o spokój i skupienie.

Dzieci wyczuwają nasze emocje, jakiekolwiek by one nie były. Jeśli jest coś, czego bardzo nie lubią i też często nie rozumieją, to jest to nasz pośpiech. Kiedy my się spieszymy, w dziecku rodzi się stres. A że radzi sobie z nim ono o wiele gorzej niż my, to często sytuacja, która miała trwać 10 minut, zamienia się w 45-minutowe „przepychanki”. Robi się trudno. I nie, dziecko nie robi nam tego specjalnie. Wyczuwa i reaguje na nas i nasze emocje dokładnie tak, jak pozwala mu etap, na którym rozwojowo się znajduje. Spojrzenie na to w ten sposób pozwala na więcej łagodności i wyrozumiałości. W końcu chcemy dobrze i warto pomyśleć, że nasze dziecko chce dokładnie tego samego. Po prostu inaczej to wyraża. Dlatego, drogi rodzicu, zwolnij. Przeznacz na zmianę pieluszki więcej czasu. Oszczędzi to i Tobie i maluchowi niepotrzebnego stresu i dyskomfortu.

Co jeszcze możesz zrobić?

Przygotuj malucha.

Uprzedź, co będzie się działo, a później opowiadaj o każdym kroku, który wykonujesz np. “Franek, chyba zrobiłeś kupę. Zaraz pójdziemy zmienić Ci pieluszkę”. Mów do dziecka z łagodnością, miłością i spokojem. Kiedy mówimy o tym, co będzie się działo, budujemy w dziecku poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do nas i tego, co robimy. Mów, co się dzieje. Pokazuj. Krok po kroku. Dla Ciebie ten proces jest oczywisty i automatyczny, ale dla dziecka to coś nowego, z czym dopiero się oswaja. A kiedy dokładnie wie, co będzie się działo, nie pojawi się w nim napięcie i dyskomfort, a to znacznie ułatwi zmianę pieluszki. W trakcie przewijania zwróć też uwagę na temperaturę i nieprzyjemne odczucia, które mogą się w związku z nią pojawić. Pamiętaj, że dziecko czuje inaczej i warto zadbać o jego komfort szczególnie w tej sytuacji.

Początki bywają trudne, ale nie zniechęcaj się. Praktyka czyni mistrza. Chodzi o intencje tego, co robisz i emocje, które masz w sobie. Dziecko być może z początku tego wszystkiego nie zrozumie, ale… poczuje. A kiedy będzie już starsze, zobaczysz, że było warto (choć może nie zawsze Ci się chciało).

Daj dziecku wybór.

Zmiana pieluszki może zdarzyć się o każdej porze dnia i nocy. Dodatkowo sytuacja nie zawsze nam sprzyja. Takim szczególnym momentem jest zabawa dziecka. Nikt nie lubi, jak mu się coś przerywa, a zabawę to już w ogóle! Trudno się więc dziwić, że kiedy chcemy zmienić pieluszkę właśnie wtedy, pojawia się niechęć i wyraźny sprzeciw. I oczywiście, że czasem nie możemy czekać zbyt długo (np. ze względu na odparzenia). Nie o to też chodzi. Dajmy jednak sobie i dziecku chwilę na oswojenie się z nową informacją, że za chwilę coś się zmieni. Możemy to zrobić mówiąc np.: „widzę, że się bawisz, ale czas zmienić pieluszkę. Ta jest już mokra. Poczekam chwilkę i pójdziemy, dobrze?”, „Chcesz zmienić pieluszkę teraz czy kiedy przyłączysz czerwone klocki?”. Czasem minuta wystarczy, a oszczędza niepotrzebną frustrację i stres.

Co jeszcze możesz zrobić?

Cały czas mów do dziecka: co będzie się działo, kiedy i w jaki sposób. Daj dziecku wybór, gdzie chce zmienić pieluszkę lub którą dziś wybiera. Kiedy masz już nieco starsze dziecko możesz poprosić je o przyniesienie pieluszki lub wyciągnięcie chusteczek. A kiedy Twoje dziecko już chodzi, możesz skorzystać np. z pieluch pants i ubierać je kiedy stoi. Rozwiązanie zawsze się znajdzie, wystarczy się na nie otworzyć i poszukać.

Coś tak prostego jak włączanie malucha w proces, sprawia, że czuje się on bezpiecznie, komfortowo i ma wpływ na sytuację, co buduje jego wewnętrzne poczucie autonomii. Opcji jest naprawdę sporo. Tak bardzo, jak chcesz urozmaicić ten proces, tak bardzo możesz to zrobić. Wszystko zależy od Ciebie.

Nie bój się używać zabawek.

Na nieco mniej czasu i trudniejsze momenty miej przy przewijaku koszyk z zabawkami używanymi TYLKO tam., mogą to być nietypowe, zaskakujące dziecko przedmioty jak np. strzykawka czy stary pilot. Dzięki temu, że maluch się za nimi „stęskni” , czy będzie nimi zaskoczony, będzie też chętniej po nie sięgał i zajmował się nimi, kiedy ty będziesz zmieniać pieluszkę.

Postaw też na żarty i humor. Udawaj pieska, który opiekuje się szczeniaczkiem, ubierz na głowę opaskę z dekoracjami na drucikach, albo spodnie dziecka. Jego uśmiech jest gwarantowany! Możesz tez powrócić do zabawy w „akuku” w dojrzalszej formie. Zakryj dziecko tetrową pieluchą i bądź zaskoczony gdzie zniknęło.

Nie jest to droga na skróty i nic się nie stanie, kiedy skorzystasz z takich rozwiązań. Każdy dzień jest inny. Zdarzają się sytuacje, że naprawdę mocno się spieszymy, nie mamy dobrego nastroju, jesteśmy w stresie lub napięciu i jedyne, co chcemy zrobić, to szybko zmienić pieluszkę. Dajmy sobie wtedy dużo wyrozumiałości i łagodności. Kiedy nauczymy się dawać to sobie, dziecko to poczuje i przejmie. A kiedy będzie lepszy dzień i więcej przestrzeni, możemy wdrażać inne rozwiązania. Małe kroki, pamiętaj.

Zmiana pieluszki – a jak to było u nas?

Pamiętam, że kiedy Franek był jeszcze mały, dla nas też było to czasem wyzwanie. I przechodzi przez nie każdy rodzic. Jako młodej mamie bardzo zależało mi, żeby wszystko było zrobione dobrze. Począwszy od wyboru pieluszki (postawiliśmy na Lupilu i był to naprawdę dobry wybór) aż do przewijaka i dbania o to, żeby być obecną w każdej sekundzie nawet tak zwykłych doświadczeń jak to. To był nasz czas i jestem za to sobie ogromnie wdzięczna. Uwielbiałam wtedy masować mojego malucha i dawać buziaki w małe stópki!

Tworzenie wspólnych rytuałów buduje i wzmacnia wieź. To takie małe puzzle, dzięki którym rozwijamy siebie (będąc świadomie i z przyjemnością w danej chwili). Uczymy też dziecko, że są pewne sytuacje, w których każdy, nawet najmniejszy krok, ma znaczenie. I może trudno Ci spojrzeć na zmianę pieluszki jak na coś nieco większego, ale czy nie byłoby przyjemniej i prościej, gdybyśmy wyciągali nawet z tak zwyczajnych sytuacji coś pięknego i wartościowego? Coś, co zaprocentuje w naszej relacji z dzieckiem w przyszłości? Nie szkodzi spróbować.

I kilka słów na koniec dla Ciebie, drogi rodzicu

Pamiętaj, że zmiana pieluszki wcale nie musi być czymś, co wyłącznie zabieram Twój cenny czas. Może to być moment, kiedy na chwilę się zatrzymamy i pobędziemy w tym doświadczeniu tu i teraz razem z maluszkiem. Moment budowania więzi, zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Chwila, kiedy możemy budować w dziecku poczucie autonomii, dając mu wybór i angażując go w tak zwykłą i codzienną czynność jak zmiana pieluszki.

Takie małe rytuały mogą naprawdę wiele zmienić i wpłynąć na to, jak będziemy się z dzieckiem rozumieli później, kiedy będzie już nieco starsze. Pamiętaj, że wszystko, co robisz teraz, kiełkuje później. Dlatego tak ważna jest uważność, intencja, ale też ogromna łagodność i empatia (dla siebie samych również!). To zupełnie naturalne, że mimo najlepszych intencji, czasem w swoim rodzicielstwie się potkniesz i popełnisz błąd. Masz do tego prawo! Dzieci na szczęście nie potrzebują idealnych rodziców, a wystarczająco dobrych czyli tych prawdziwych i autentycznych. Którzy owszem, bardzo się starają ale ciągle są tylko ludźmi.


*** Wpis powstał przy współpracy z marką pieluszek Lupilu, która wspiera i otula miłością rodziców i ich pociechy każdego dnia.