Polecane książki na czas adaptacji

Przygotowując się do nowego etapu w życiu naszego dziecka, warto sięgać po książki, które w sposób naturalny będą wprowadzić malucha w nowy temat, stanowić podpowiedź czego może się on spodziewać i w jaki sposób poradzić sobie ze zmianami. Zebrałam w jednym miejscu sprawdzone książki o adaptacji, zarówno tej przedszkolnej jak i żłobkowej.

Choć poniżej znajdziesz, aż 14 książek dla dzieci, to nie zachęcam Cię do robienia napadu na księgarnie. Jak we wszystkim ważny jest umiar i nie jest wskazane zasypanie dziecka publikacjami dotyczącymi nowej przygody. Każdą z książek opisałam w kilku słowach, tak by było Ci łatwiej sprawdzić, czy jest ona dopasowana do potrzeb Twojego malucha. Dla jednego dziecka, lepiej sprawdzą się publikacje opisujące rozstanie z rodzicem, dla innego ramowy dzień w przedszkolu, jeszcze inne dziecko wcale może nie mieć ochoty na wskazówki i podpowiedzi wynikające z treści, a wybierać książki, które mają dużo ilustracji stanowiących tło do rozmów z rodzicem.

Sięgając po książki o adaptacji, pamiętaj, że są one możliwością wprowadzenia tematu przedszkola czy żłobka, ale nie stanowią obowiązkowego punktu adaptacji. Dla wielu dzieci są pomocne, ale nie muszą być. Warto, by takie publikacje były w Waszym domu zaraz obok innych, lubianych przez dziecko książek. Dzięki temu temat adaptacji możesz wprowadzić naturalnie, bez zbędnej presji.

No więc, do brzegu! Co mogę Wam polecić (kolejność opisu książek jest przypadkowa)

Książki o adaptacji dla przedszkolaka

Kicia Kocia w przedszkolu. Anita Głowińska, wyd. Media Rodzina.
Ta część Kici Koci pokazuje jak może wyglądać dzień w przedszkolu. Opisuje go z dużym szacunkiem do dziecka, pokazując, że nie zmusza się dzieci do obiadu czy drzemki. Kicia Kocia nie ma trudności z rozstaniem, ma za to pewność, że rodzice ją odbiorą o wyznaczonej porze.

Uśmiech dla żabki. Przemysław Wechterowicz i Emilia Dziubak, wyd. Ezop.
Książka nie mówi o przedszkolu, a o rozstaniu z mamą, która poszła do pracy. Małej żabcie towarzyszy uczucie tęsknoty i smutku. Razem z bohaterką poznajmy sposoby na poradzenie sobie z nimi.

Małe sówki. Martin Waddell, wyd. Mamania
To nie jest książka o adaptacji, ani nawet o przedszkolu! To książka o rozstaniach, o tym, że mogą im towarzyszyć strach i niepewność, ale mama wraca. Książce towarzyszą niezwykłe, lecz nieco ponure ilustracje. Pojawia się też tu hasło o byciu dzielnym, ale można je spokojnie ominąć podczas czytania.

Kuku i historia pępka. Monika Kamińska Andrzej Tylkowski, wyd. Mamania
Kolejna pozycja mówiąca o rozstaniu, dokładnie o rozstaniu z mamą, która wyjeżdża w delegację. Kuku za nią tęskni i wtedy tata mówi chłopcu, że zawsze ma on przy sobie pamiątkę od mamy – pępek.

Tosia i Julek idą do przedszkola. Magdalena Boćko-Mysiorska, wyd. Dwukropek
Krótka, kartonowa książeczka w duchu rodzicielstwa bliskości. Na przykładzie bliźniąt pokazuje jak różnie dzieci mogą przechodzić adaptacje. Jest też fantastycznym źródłem inspiracji dla rodziców, co mówić dzieciom w trudnych momentach!

Ignacy idzie do przedszkola. Ada Olbrycht, wyd. Mamania
Ta książka przedstawia przedszkole Montessorii, ale nawet jeśli wasza placówka nie ma żadnego związku z tym podejściem, książka może być wspierająca.Na kolejnych stronach książki dowiadujemy się jak wyglądają kolejne dni adaptacji Ignacego, widzimy je z perspektywy dzieckai jego obaw. Ma sporo tekstu, dlatego polecam ją dla dzieci 4+.

Rodzina Treflików. Pora do przedszkola. Wyd. Trefl Books
Książka niezwykle atrakcyjna dla dzieci z uwagi na okienka do otwierania. Opowiada historie Treflika, który po raz pierwszy idzie do przedszkola, towarzyszą mu różne, skrajne emocje. Razem z bohaterem dowiadujemy się jak wygląda placówka, jak dzieci rozstają się z rodzicami, jak wygląda zabawa, posiłki, leżakowanie.

Maks idzie do przedszkola. Christian Tielmann, SabineKraushaar. Wyd. Media Rodzina
To krótka i lekka historia skupiająca się na tym jak wygląda dzień w przedszkolu, skupiając się na pozytywnych emocjach. W drzwiach Maksa wita Pani Róża, a później chłopiec je śniadanie, bawi się, uczy i rysuje. I nagle! Okazuje się, że mama przyszła po niego o wiele za szybko.

Kuba w przedszkolu. Joanna Świercz. Wyd. KajiYa
To książka o przedszkolu, które jest przyjaznym, bezpiecznym miejscem pełnym radości. Pokazuje przedszkolny rytm dnia. Kolejne strony przypominają dziecku, że zawsze może poprosić nauczycielkę o pomoc, że ma prawo do mówienia „nie” i mówienia o swoich potrzebach.

Tutu i tajemnica kocyka. Ewa Dahlig. Wyd. Tumilu
Mama Tutu wyjechała na dwa dni, a tytułowego bohatera ogarnia uczucie smutku i tęsknoty. Przyjaciele oraz tata podpowiadają mu szereg sposobów na to, by tęsknota stała się mniej uciążliwa. Przesłanie książki jednak jest takie, że to naturalne, że tęsknota się pojawia, bo jest ona wyrazem miłości. Wobec tego można tęsknić! Mama po powrocie przypomina swojemu dziecku, że nawet jest daleko, jest jednocześnie bardzo blisko.

Książki dla żłobkowicza (lub przedszkolaka, który lubi krótkie książki)

Rok w przedszkolu. Przemysław Liput, wyd. Nasza Księgarnia
To ogromna, kartonowa książka, w której nie znajdziecie ani jednego słowa. Jest za to mnóstwo pięknych, szczegółowych ilustracji przedstawiających przedszkole. 12 obrazkowych plansz, pokazuje kolejne miesiące w placówce. Idealne tło do rozmów!

Pucio mówi pierwsze słowa. Marta Galewska-Kustra, wyd. Nasza Księgarnia
Historia Pucia, jest typową książką o adaptacji, na kolejnych stronach dowiadujemy się jak tytułowemu bohaterowi mija dzień. Mamy tu więc drogę do przedszkola, zabawę w przedszkolu, sprzątanie zabawek i powrót do domu.

Spot idzie do żłobka.Eric Hill, wyd. Mamania.
Książka ma twarde strony i bardzo mało tekstu. Na kolejnych stronach dowiadujemy się jak wyglądał pierwszy dzień Spota w żłobku, jak poznawał nowe miejsce i rówieśników. Bardzo prosta książka, idealna dla maluszków!

Feluś i Gucio idą do przedszkola. Katarzyna Kozłowska, wyd. Nasza Księgarnia
To książka nie idealna, ale naprawdę bardzo dobra! Ma twarde strony, a na każdej stronie znajdziemy dosłownie kilka zdań. Historia Felusia opowiada o jego adaptacji, ale też zajęcia dodatkowe, wycieczkę czy święta okolicznościowe. Dlaczego nie jest idealna? Pojawia się w niej zdanie, że trzeba być dzielnym. A naprawdę nie trzeba!

Bobaski i miś. Pora do żłobka, wyd. Trefl books.
Duża książka, z kartonowymi stronami i okienkami. Tytułowe bobaski czeka adaptacja do żłobka, dlatego już dzień wcześniej bawią się w żłobek z tatą. Kolejnego dnia, razem z mamą idą do placówki. Oglądają sale, przyglądają się dzieciom, dowiadują się, że panie chętnie pomagają maluchom.