Co robić kiedy dziecko nie chce iść do przedszkola

Co zrobić, kiedy dziecko nie chce iść do przedszkola?

Problem, z którym spotyka się naprawdę wielu rodziców, czyli sytuacja, kiedy dziecko nie chce iść do przedszkola. Wszystko jest niby przygotowane: wstaliście, zjedliście śniadanie, ubraliście się i już, kiedy stoicie w drzwiach, pada to jedno słynne zdanie: „mamo, ale ja nie chcę dziś do przedszkola”. Co więcej pojawia się ono często w najmniej odpowiednim momencie, czyli wtedy, kiedy najbardziej się spieszycie. Mam rację? Dzisiaj przychodzę do Ciebie z 6 rzeczami, które możesz zrobić, kiedy przychodzi właśnie taki dzień.

Daj dziecku znać, że słyszysz.

I tak, prawdopodobnie właśnie w taki dzień masz najmniej czasu albo już jesteś czymś zestresowana. Myślisz sobie: „moje dziecko nie chce iść do przedszkola AKURAT DZISIAJ…”. I bardzo łatwo jest wtedy utknąć w tym myśleniu. Problem polega na tym, że im bardziej się na tym skupiasz, tym bardziej zaczynasz się frustrować, pojawia się złość, a wtedy to już tylko jeden krok do katastrofy. Pamiętaj, że Twoje dziecko nie robi tego specjalnie. Nie chce Ci zrobić na złość. Jeśli czujesz, że masz na to jakąkolwiek przestrzeń, daj mu znać, że słyszysz i że rozumiesz, co przeżywa. To ważne. Zamiast zagadywania, tłumaczenia i przedstawiania całej listy argumentów, dlaczego przedszkole jest fajne, powiedz: „kochanie słyszę, że nie chcesz dziś iść do przedszkola. Rozumiem Cię”.

Zastanów się jaki jest powód tej niechęci.

Każdy z nas czasem nie chce czegoś zrobić lub gdzieś pójść. Nie zawsze przecież tak chętnie idziesz do pracy, prawda? Dziecko ma na to dokładnie taką samą przestrzeń. Z naszej, dorosłej perspektywy, wydaje się, że taki problem to nie problem, bo przecież przedszkole to świetna zabawa. Dziecko może mieć jednak danego dnia zupełnie inne zdanie na ten temat. Może mieć gorszy dzień lub wie, że czeka go tam coś, na co zwyczajnie nie ma dziś ochoty. A może pokłóciło się z kimś dzień wcześniej? Może Pani powiedziała coś niemiłego? A może zwyczajnie źle spało?

Powodów jest zwykle całe mnóstwo. Dlatego, zanim zaczniesz reagować, zastanów się (możesz też zapytać dziecka), co takiego sprawia, że nie chce dziś iść do przedszkola. I oczywiście czasem jest tak, że mamy przestrzeń na odwołanie swoich planów i spędzenie dnia z dzieckiem, ale nie zawsze. I to jest w porządku. Warto o tym wspólnie porozmawiać. Jeśli jednak masz taki dzień, że jesteś bardziej elastyczna, zapytaj dziecka, na co miałoby dziś ochotę. Może jest przestrzeń na to, żeby spędzić wspólnie więcej czasu? Może tego właśnie dziś oboje potrzebujecie? A jeśli wiesz, że nie ma takiej możliwości, to może to, na co ma ochotę dziecko, da się zaaranżować po wyjściu z przedszkola? Zdecydowanie jest to coś, na co warto czekać i taki plan może Wam naprawdę mocno ułatwić poranne wyjście z domu lub rozstanie w progu przedszkolnej sali.

Zarzuć wędkę.

Innym sposobem na to kiedy dziecko nie chce iść do przedszkola, jest tak zwane zarzucenie wędki. Przypomnij dziecku, co takiego fajnego będzie się działo w przedszkolu. Co lubi i co przyjemnego tam na nie czeka. Może to być na przykład w formie pytania: „ciekawe co będziecie dziś w tym przedszkolu robić…?”, „myślisz, że w przedszkolu będzie koparka?” lub „a pamiętasz, jak ostatnio świetnie bawiłaś się z Anią?”. Takie przypominajki pomogą nastroić dziecko do spojrzenia na sytuację w trochę innym świetle. Przypomnij mu też cel, z jakim idzie do przedszkola, czyli świetną zabawę z osobami, które naprawdę lubi i o których Ci często opowiada. Nie zawsze zadziała, ale warto spróbować!

Odklej małpkę.

Są takie momenty, kiedy wyjście z domu do przedszkola lub już rozstanie w samym przedszkolu równa się Twoje dziecko przyczepione niczym mała małpka do Twojej nogi. Nic nie pomaga: ani przekonywanie, ani denerwowanie się, ani spokojne tłumaczenie, że nie ma na to dzisiaj czasu. Co możesz zrobić to… pobujać się i pokołysać z dzieckiem. To sprawi, że opadnie napięcie, a układ nerwowy trochę się uspokoi, dając przestrzeń na dalsze działania. Dzięki temu będziesz mogła „odkleić” dziecko od siebie. Oczywiście rób to w spokojny sposób i… używaj przy tym uśmiechu.

Pobawcie się w… poszukiwacza smutków.

Czasami wyjściu z domu albo rozstaniu w przedszkolu towarzyszy ogromny smutek. To naturalne. Pozwól dziecku przeżywać jego emocje w taki sposób, jak potrzebuje i bądź obok. Pokaż, że to naturalne i że rozumiesz, co się dzieje. Dobrym sposobem na takie chwile jest zabawa w poszukiwacza smutków. Zapytaj dziecko z uśmiechem: „gdzie się schował ten pan smutek? Gdzie jesteś Pani smutku? Poszukajmy… może jest we włosach? Nie? A może pod paszką? Też nie? To gdzie…”. Widzisz? Wszystko ze spokojem i w uśmiechu. Takie podejście pozwoli rozładować napięcie i da dziecku więcej przestrzeni na znalezienie wewnętrznego spokoju. Sama też ogromnie na tym skorzystasz.

Zachowaj spokój.

To może być najtrudniejsza wskazówka, ale zdecydowanie bezcenna. Pamiętaj, że każdy ma czasem gorszy poranek, dzień lub zwyczajnie moment. Ty też. Różnica polega na tym, że Ty wiesz, jak się sobą zająć, a Twoje dziecko nie ma jeszcze takich narzędzi i uczy się, podpatrując Ciebie. Dlatego Twój spokój i opanowanie, kiedy oczywiście jest to możliwe, są szalenie ważne. To, że dziś był taki poranek, nie oznacza, że jutro będzie tak samo. O czym jednak warto pamiętać to fakt, że to, w jaki sposób zareagujesz dziś i jak poprowadzisz siebie w tej sytuacji, wpłynie na to, jak będzie kolejnym razem, kiedy sytuacja się powtórzy. Dlatego zadbaj o siebie, swoje emocje i swój spokój.

Nie zawsze jednak sztuczki czy triki pomagają i wtedy warto wejść w taką niechęć dziecka nieco głębiej. Czasem za tą niechęcią (szczególnie tą, która powtarza się niemal codziennie) kryje się coś więcej i wtedy należy poszukać konkretnej przyczyny. Często wspólnie z psychologiem. Za trudnymi rozstaniami mogą się też kryć np. zaburzenia lękowe. Jeśli więc sytuacja powtarza się często, zaufaj swojemu przeczuciu i poproś o pomoc. Taka interwencja psychologa czy terapeuty może naprawdę wiele zdziałać.