Jak nauczyć dziecko przepraszać

Jak nauczyć dziecko mówić przepraszam?

Przepraszanie to dość trudny, ale i kontrowersyjny temat zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci. Już nam, dorosłym, czasem wcale nie jest łatwo, kiedy mamy nie tylko przyznać, że popełniliśmy błąd, ale i przeprosić. To trudne, niewygodne, czasem niekomfortowe, ale ludzkie. Każdy z nas popełnia błędy i każdemu z nas zdarza się zrobić komuś przykrość. Dorosłym, w przeciwieństwie do dzieci, łatwiej jest połączyć te kropki i powiedzieć „przepraszam”. Nawet kiedy w pierwszym momencie nie przechodzi nam to przez gardło. W końcu jednak bierzemy odpowiedzialność za swoje słowa i czyny i tego samego chcemy uczyć nasze dzieci.

Jak nauczyć dziecko mówić przepraszam, w empatyczny i wspierający dla niego sposób, kiedy sprawi komuś przykrość? Przygotowałam dla Ciebie kilka pomysłów.

Jak nauczyć dziecko przepraszać? A czego nie robić?

„Powiedz przepraszam, bo cioci będzie przykro”

Kto z nas nie słyszał tego zdania choć raz. Przecież, kiedy dziecko zrobi komuś krzywdę lub powie coś niemiłego, to MUSI przeprosić, prawda? Jak inaczej ma się nauczyć, że tak już jest i koniec?

No właśnie… czy naprawdę o to w tym chodzi? O powtarzanie za nami, rodzicami, czegoś, na co dziecko może w danej chwili nie być jeszcze gotowe? A co jeśli pomożesz mu w tej trudnej dla niego sytuacji po prostu ją przeżyć, a później dopiero zrozumieć? Nie każde dziecko, tak samo, jak i dorosły, jest natychmiast w stanie zobaczyć swój błąd, przyznać się do niego i powiedzieć „przepraszam”.

Czasami też przepraszamy, nie używając słów, a na przykład gestów. Dziecko często nie potrafi jeszcze tak dobrze radzić sobie z emocjami, a co dopiero z reakcjami. Dlatego pokazanie mu, że nie zawsze jesteśmy idealni, mamy przeróżne emocje i zachowania i możemy przepraszać na różne sposoby, będzie wspierające. Pomoże dziecku nazwać emocje, poczuć je w ciele, zobaczyć zależność między jego zachowaniem a skutkiem i dopiero wtedy zareagować. Może za pierwszym i drugim razem nie będzie idealnie, ale hej… to proces.

Psychologia daje nam narzędzia, dzięki którym możemy empatycznie, wspierająco i tak po prostu, po ludzku, pokazać dziecku pewne zależności i… dać mu przestrzeń na podjęcie WŁASNEJ decyzji. Nikt przecież nie chce, żeby przeprosiny były nieszczere czy wymuszone, prawda? A czym innym są przeprosiny, do których my trochę nasze dzieci nakłaniamy, jak nie nakłanianiem?

Jak więc możemy nauczyć nasze dziecko przepraszać?

Jest na to kilka sposobów i dziś chciałabym się z Tobą podzielić dwoma, od których warto zacząć.

Po pierwsze możemy wykorzystać to, jak działa mózg i neurony lustrzane, które odbijają zachowanie osób dla dziecka ważnych. Jak to zrobić? Sami na głos przepraszajmy i pokazujmy, że to normalne i wcale nie oznacza słabości. Przepraszajmy swoje otoczenie, ale też dziecko, jeśli zrobimy lub powiemy coś, co sprawi mu przykrość. Kiedy zobaczy, że to coś naturalnego dla nas, będzie mu o wiele łatwiej robić to samo. Może nie w taki sam sposób, ale przepraszanie przestanie być już tak niekomfortowe i trudne.

Po drugie możemy pracować nad rozwijaniem u dziecka empatii na przykład nazywając emocje swoje lub dziecka. Pokazujemy wtedy, że emocje istnieją i są różne; mniej lub bardziej intensywne, ale i… mają swoją określoną nazwę. Dzięki temu o wiele łatwiej będzie dziecku zrozumieć, co przeżywa i co może czuć ten drugi człowiek.

Rozwijanie empatii możemy też ćwiczyć, nawet wychodząc wspólnie do sklepu lub na spacer. Zabawa polega na tym, żeby spróbować zgadnąć, dlaczego mijana osoba może mieć taką, a nie inną minę. Możemy to też robić w trakcie czytania bajki lub oglądania obrazków. To bardzo proste ćwiczenia, które rozwijają empatię, uważność i intuicję już od najmłodszych lat.

Zastanawianie się, analizowanie i wspólne rozmowy o tym, co ktoś może przeżywać, buduje kompetencje, z których dziecko później na pewno skorzysta. Może nie od razu, bo być może będzie na to rozwojowo gotowe, ale wtedy, kiedy przyjdzie na to odpowiednia pora.

Dzięki temu, że będziemy pokazywać dziecku przepraszanie na swoim przykładzie i będziemy pomagać mu rozwijać taką umiejętność u siebie, przeprosiny staną się bardziej przemyślane i przede wszystkim szczere.

A jak reagować, kiedy nie ma ani czasu ani przestrzeni na rozmowę?

W ciągu dnia jest całe mnóstwo sytuacji, kiedy jako rodzice musimy reagować tu i teraz. I co wtedy? Weźmy na przykład sytuację na placu zabaw, kiedy nasze dziecko kopnęło swojego kolegę. Najgorsze, co możesz zrobić, to zareagować automatycznie i bez refleksji. To Ty jesteś rodzicem i ekspertem od swojego dziecka, ale to wcale nie znaczy, że też nie popełniasz błędów.

Kiedy taka sytuacja się wydarzy, weź kilka głebokich wdechów i zapytaj dziecko: „co tu się stało?”. Pamiętaj, że Twoja perspektywa może być zupełnie inna i nam, dorosłym, często bardzo łatwo jest coś z góry założyć. Zadając to pytanie, robimy dziecku przestrzeń na to, żeby spróbowało samo połączyć kropki. My w tym procesie obserwujemy i wspieramy, kiedy czujemy, że jest to potrzebne.

Kiedy wiemy już, jak z perspektywy dziecka wygląda cała sytuacja, możemy zapytać, jakie są jego pomysły na jej rozwiązanie. I może się zdarzyć, że sama opowieść i plan na poradzenie sobie z sytuacją będą nieco odbiegać od prawdy. Podsumuj wtedy, co się wydarzyło, ale nic nie zakładaj. Możesz powiedzieć na przykład: „wydaje mi się…” lub „z mojej perspektywy…” i dodać: „Widzę, że koledze zrobiło się smutno”.

Dziecko może skorzystać z naszej oferty, ale może też ją odrzucić. Co wtedy? Warto dać mu przestrzeń i czas na dojrzenie do przeprosin. Może będzie to kolejnego dnia, może za 3 dni, ale na pewno wypowiedziane wtedy „przepraszam”, będzie szczere.

Możemy też powiedzieć dziecku: „okej, może kiedyś poczujesz gotowość do tych przeprosin” i tyle. Ta gotowość jest naprawdę fajna, bo nie wywiera na dziecku presji, daje mu przestrzeń na zastanowienie się nad sytuacją i wymyślenie rozwiązania. Dla nas, dorosłych, może nie jest to dużo, ale dla dziecka to naprawdę krok milowy. Jeden z kilku jak nie kilkunastu w danym okresie.

Przeczytaj też: Słowa, które warto mówić swojemu dziecku

A co, kiedy tego „przepraszam” jest za dużo?

Są takie sytuacje i takie dzieci, które dużo przepraszają. Dla niektórych rodziców to zautomatyzowane przepraszam jest problemem, bo jak odróżnić szczere przepraszam od tego nawykowego?

Pod tym może się kryć kilka tematów. Warto mimo wszystko pamętać, że każda sytuacja jest inna, każde dziecko jest na innym etapie rozwoju i ma inną osobowość, ale i samo przepraszam może mieć przeróżne znaczenia. I właśnie nad tym warto się zastanowić.

Po pierwsze: co to znaczy, że dziecko za dużo przeprasza?

Czyim zdaniem? Jaka obawa się z tym wiąże? Czemu uważam, że to jest coś do zmiany?

A po drugie: co to przepraszam oznacza dla dziecka?

Czy to jest nawyk? Inni to robią, więc ono też to robi? Czy może przepraszając, dziecko coś tym zyskuje: na przykład uwagę lub bliskość od rodzica lub ogólnie od drugiej strony?

Może się też zdarzyć, że za tym przepraszaniem stoi nadmierne poczucie winy i wtedy sytuacja staje się nieco bardziej skomplikowana. Warto się zastanowić jak my, jako rodzice, przepraszamy (a zdarza się, że sami przepraszamy za dużo i za często!). Pamiętaj, że dziecko jest naprawdę fantastycznym obserwatorem i kiedy widzi jak my często i mocno przepraszamy, może uznać, że tak jest i tak trzeba robić. Dlatego zwracanie uwagi na to, co sami robimy i jak się zachowujemy, może bardzo pomóc dziecku nabyć odpowiednie kompetencje.

Czasami jest też tak, że nawet podświadomie „wymagamy” od dziecka, żeby było „jakieś”/”grzeczne”. A dziecko, kiedy coś się wydarzy w obawie, żeby tej miłości rodzica nie stracić, po prostu przeprasza. Naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, ile sytuacji dziecko odbiera w taki sposób. I to naszą odpowiedzialnością jest pokazanie mu, że kiedy pojawia refleksja i gotowość, to dopiero wtedy można iść dalej.

Bądź z dzieckiem i towarzyszmy mu w codziennych sytuacjach. Pomagaj zobaczyć je z innej perspektywy, dawaj przestrzeń na gotowość do reakcji i bądź wyrozumiałym rodzicem. Jako dorośli sami też często potrzebujemy więcej czasu, żeby coś odkryć.

Pokaż dziecku, co oznacza słowo przepraszam, dlaczego jest ważne i że nie trzeba przepraszać od razu. Pomóż mu zrozumieć, że najpierw musi się pojawić refleksja i gotowość, a dopiero potem słowa lub czyny.

Dzieci nie zawsze nas słuchają, ale zawsze nas obserwują. To, jaki dajemy im przykład może pomóc lub utrudnić im reagowanie w niektórych sytuacjach.

I pamiętaj… każdy z nas jest tylko człowiekiem i każdy popełnia błędy. Nikt też nie jest idealny i nikomu nic nie wychodzi od razu. Uczysz się razem z dzieckiem i właśnie to w tym wszystkim jest najpiękniejsze.