Kiedy odstawić smoczek?

Choć smoczek to nie jest „zło konieczne” i czasem przynosi wiele dobrego, to bardzo łatwo jest przegapić chwilę, kiedy to rodzice czerpią większe korzyści z jego użytkowania.  Jego odstawienie czasem dzieje się niemal samo, a czasem naszemu dziecko trudno pożegnać się sylikonowym przyjacielem i to rodzice muszą przejąć inicjatywę.  Jak wybrać dobry czas żeby to zrobić?

Specjaliści nie są zgodni co do odpowiedzi na to pytanie. Co więcej, będzie ona różna w zależności od tego kogo zapytacie. Możemy zatem przyjąć bardzo szerokie ramy, a ja wskażę Wam odpowiedni czas ze względu na rozwój psychiczny i emocjonalny dziecka. Miejcie jednak na uwadze, że każdy moment jest tak samo dobry, jak i zły, na idealny nie ma co czekać. Im dziecko jest starsze, tym smoczek staje się dla niego ważniejszy i rośnie prawdopodobieństwo, że naturalny odruch ssania przerodzi się w nałóg  Na podstawie analizy różnych źródeł za te szerokie ramy, o których wspomniałam, możemy uznać czas między 4 a 18 miesiącem życia, w tym szerokim okresie są jednak również momenty, w których lepiej tego nie robić. A więc kiedy tak, a kiedy nie?

Przed 8 miesiącem życia

Za pierwszy dobry moment możemy uznać czas między 4 a 7 miesiącem, czyli chwilę kiedy potrzeba  ssania nieodżywczego się zmniejsza. Koniecznie przed 8 miesiącem, bo wtedy pojawia się stałość przedmiotu. Do tego czasu, jeśli coś znika z pola widzenia dziecka to znaczy, że nie istnieje. Maleństwo nie będzie intencjonalnie wołać smoczka, dopóki go nie zobaczy (co oczywiście nie znaczy, że dziecko nie będzie podenerwowane i nie będzie potrzebować pomocy w regulacji emocji). To też etap rozszerzania diety, więc okolice buzi i tak są świetnie stymulowane przez różne nowe konsystencje i smaki. To również czas, gdy wiele dzieci podejmuje nowe aktywności ruchowe, a tym samym są bardzo zajęte eksplorowaniem świata i mnogością nowych bodźców.

Nie w czasie lęku separacyjnego

Lęk separacyjny i strach przed obcymi to etap, z którym mierzy się każde dziecko, jedno przeżywa go intensywniej, drugie mniej. To czas, w którym nie odstępuje mamy na krok, a marzeniem rodzicielki staje się samotne skorzystanie z toalety. Zaczyna się on około 7 miesiąca, mija między 2 a 3 rokiem życia. Możemy jednak wyróżnić kilka momentów, w których ten lęk jest szczególnie nasilony. Jest to czas między 9 a 12 miesiącem, 16 a 18 i 22 a 24. To wtedy zniknięcie mamy z oczu jest odbierane jako porzucenie i minuta w samotności staje się wiecznością. Pamiętajmy jednak, że normy rozwojowe są dość szerokie i u każdego dziecka mogą się nieco przesunąć w jedną lub w drugą stronę, więc to rodzice muszą obserwować swoje potomstwo i zauważyć te trudne, nasilone momenty.

Przy sprzyjającej okazji

Bądźcie czujni na sytuacje, które podsuwa los. Jeśli dziecko domaga się nowej zabawki, zaproponujcie, że od dziś to ona będzie pomagać mu w ciężkich chwilach, a dotychczasowego przyjaciela wyrzucicie. Maluch nawet jeśli początkowo przystanie na taki układ, w późniejszym czasie zorientuje się w sytuacji będzie ponownie domagać się smoczka. Wy jednak wtedy powiedzcie mu, że rozumiecie jego smutek, ale smoczka już nie ma, a przytulić może go nowy miś (lub Mama lub Tata oczywiście). Fajnym momentem jest też chwila, kiedy dziecko zniszczy czy przegryzie smoczek i po prostu nie kupicie nowego. Tłumacząc przy tym lub wspólnie ustalając, jak teraz powinno sobie poradzić z zaistniałą sytuacją. Wykorzystanie takich i podobnych okazji sprawdza się jednak tylko wtedy, kiedy wcześniej używaliśmy smoczka rozsądnie.

Przy wsparciu silnych rodziców

Odstawienie smoczka to trudny moment zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. To jednak Wy z racji wieku, doświadczenia i posiadanych kompetencji musicie udźwignąć emocje towarzyszące maluchowi. Wszystko jest w Waszych rękach. Nie decydujcie się na „odsmoczkowanie” wtedy, kiedy w pracy gonią deadliny, mąż wyjeżdża w delegację, a grypa rozłożyła całą rodzinę na łopatki. Przed Wami wymagający czas. Musicie być niezwykle silni zarówno fizycznie, jak i psychicznie oraz wykazać się nadludzką cierpliwością. Bywa, że dobrym czasem na pożegnanie się ze smoczkiem są wakacje, kiedy rodzice są względnie wypoczęci, a dziecko ma sporo atrakcji i mniej czasu na myślenie o małym przyjacielu. Dla niektórych zmiana otoczenia jest jednak tak bardzo stresująca, że pozbawianie ich smoczka w takim czasie, jest zwyczajnie złym pomysłem.

Kiedy wszystko inne jest stałe

Niedojrzały układ nerwowy i nieumiejętność samoregulacji sprawia, że dzieci bardzo silnie odczuwają zmiany. Z tego względu nie powinniście odbierać im stałości więcej niż jednej rzeczy na raz. Czas powrotu mamy do pracy, adaptacja w placówce, choroba, odstawienie od piersi czy pojawienie się rodzeństwa to sytuacje, podczas których kolejna rewolucja będzie nie do przyjęcia.