Jak wprowadzać dziecko w świat nowych technologii?

Zewsząd słyszymy apele by nie włączać małym dzieciom bajek, a i tym starszym znacznie je ograniczyć. Dziś o tym ile w tych zakazach jest prawdy, jak wprowadzać dziecko w świat ekranowych bajek i kiedy ich puszczenie, nawet małemu dziecku jest usprawiedliwione. Bo jak wiadomo, rodzic jest tylko człowiekiem i czasem czuje, że musi włączyć Masze i niedźwiedzia zanim zwariuje.

Stanowiska co do dzieci i nowych technologii są obecnie bardzo skrajne. Wahają się od całkowitych zakazów, po argumenty, że żyjemy w czasach, w których telewizja, Internet i multimedia są obecne i nie ma co temu zaprzeczać . Moje dziecko, które w chwili obecnej ma 21 miesięcy nigdy, nie oglądało bajki czy teledysku. Skłamałabym jednak gdybym powiedziała, ze taka ze mnie matka idealna! O to, to nie! Zdarza mu się oglądać krótkie filmiki, ze swoim własnym udziałem, kiedy zerka mi przez ramie,  a więc i ja mam swoje za uszami.  Porozmawiajmy jednak o faktach!

Jaki jest limit?

Zalecenia Amerykańskiej Akademii Pediatrii są zgodne z tymi, o których mówi Światowa Organizacja Zdrowia. Powstały na podstawie analizy badań. I wyglądają tak:

0 – 18msc wcale (za wyjątkiem rozmów video np. Skype)
18 – 24 msc -brak zaleceń minutowych, ale powinien być to jak najkrótszy kontakt, zawsze w aktywnej obecności rodzina
2 – 5 lat – maksymalnie godzina dziennie, nadal zaleca się by odbywało się to obecności rodzica

Dlaczego tak mało?

Godzina na przestrzeni doby, to jednocześnie dużo i mało. Jeśli mówimy o drzemce naszego dziecka, to mija zanim zdążymy mrugnąć. Jeśli jednak mamy na myśli dwulatka, który wstał lewą nogą, to godzina to wieczność, a telewizja wydaje się być jednym ratunkiem dla skołatanych nerwów rodziców. Przejdźmy jednak do konkretów.

Choć często słyszymy o edukacyjnych programach czy bajkach dla dzieci, to nie ma takiej rzeczy, której dziecko nie byłoby wstanie nauczyć się bez nich. Interakcja z innymi ludźmi jest nieoceniona. Lista zalet korzystania z elektroniki przez małe dzieci jest więc bardzo krótka. Zaczyna i kończy się tym samym punktem „Cisza i spokój dla rodzica”.  Spis wad, jest o wiele dłuższy. To na co zwracamy uwagę najczęściej to rozwój mowy i trudności w zachowaniu. Dzieci, które regularnie korzystają z nowych technologii, łatwiej się irytują i są mniej uważne. To co ja obserwuje nawet u dzieci szkolnych (i dorosłych!) to słabsza pamięć i koncentracja. Obserwuje też, że dzieci, które bardzo emocjonalnie podchodzą do gier czy telewizyjnych bajek, tracą zainteresowanie mniej atrakcyjnymi w swoim odczuciu rzeczami. Takimi jak rozmowa z rodzicami, jazda na rowerze, czy… odrabianie lekcji. Rodzice często tu dopatrują się właśnie zaburzeń koncentracji, a w trakcie rozmów odkrywamy zbyt małą motywację, której źródłem jest właśnie kontakt z nowymi technologiami.

Wszystko jest dla ludzi

Całym sercem zachęcam do tego by tak długo jak to możliwe całkowicie nie pozwalać dzieciom na kontakt z telewizją czy innymi ekranami.  . Mając jednak świadomość, że „czasem człowiek musi, inaczej się udusi” i tego, że czasem z dwojga złego lepiej już tą bajkę włączyć, przedstawiam złote rady, na to jak robić to bezpiecznie.

  1. Wybieraj mniejsze zło
    Są sytuację kiedy włączenie bajki jest tak naprawdę mniejszym złem. Jakie? Mam na myśli na przykład podróż samochodem, z dzieckiem, które tego naprawdę nie znosi, a Wy jednak czasem musicie się gdzieś przemieścić.  Albo inhalacja, kiedy bez bajki Wasze dziecko biega jak szalone na sam widok inhalatora, a jednak zdrowie jak wiemy, rzecz ważna. Pamiętajcie jednak, że bajka jest zawsze ostatecznością. Uważajcie, żeby Wasze dziecko nie powiedziało któregoś dnia, że coś ma chrypkę i pilnie potrzebuje inhalacji, w głowie mając już wielką przyjemność kolejnego odcinka ulubionej bajki.
  2. Nigdy przy posiłku
    Choć to bardzo kuszące, bo zazwyczaj świetnie działa na niejadków, to wielka pułapka! Bajka przy posiłku sprawia, że dziecko nie kontroluje tego co i ile zjada. Być może teraz wydaje Ci się to atutem, ale to pierwszy krok do zaburzeń odżywania i nieprawidłowych nawyków żywieniowych
  3. Nie jako kara i nagroda
    Bajka powinna pozostać tylko bajką, a stosowanie jej jako kary czy nagrody zwiększy tylko jej atrakcyjność i sprawi, że stanie się jeszcze ważniejsza.
  4. Nie w tle
    Telewizor powinien być włączony wtedy kiedy jest oglądany. My, dorośli mamy tendencje do włączania telewizji podczas rozmów, gotowania, sprzątania. To niestety pierwszy krok do problemów z koncentracją, ale też problemów z zaburzeniami mowy i krótszym czasie samodzielnej zabawy
  5. Nie byle co!
    Często słyszę jak rodzice puszczają dzieciom teledyski disco polo. Nie krytykuje niczyjego gustu muzycznego, ale nie jest to dobry wybór z uwagi na tempo akcji w teledyskach. O ile grający na gitarze pan przechadzający się po plaży jest okej, o tyle te fragmenty pełne szybko wymachujących rękami tancerek i świateł migających rodem z najlepszej dyskoteki nie działa dobrze na dziecięce zmysły. Treści dla dzieci powinny być spokojne,  bez szybkiej akcji. APA podaje za dobry przykład Ulicę Sezamkową. Ja przytoczę jeszcze Binga Kajtusia, Świat małego Ludwika i Klinikę dla Pluszaków.
  6. To co sprawdzone
    Innym kryterium oglądania bajek powinna być treść, nie możemy ufać, ze to co oznaczone
    „dla dzieci”, rzeczywiście dla dzieci jest. Bajki z elementami przemocy nie są dobrym wyborem, a takich jest niestety co raz więcej. Inną pułapką jest pokazywanie postaw, np. chłopiec który jest zawsze niegrzeczny, tata który jest zawsze gapą. Zawsze zastanów się czy chcesz, aby Twoje dziecko identyfikowało się z bohaterem, którego ogląda.
  7. Nie przed snem
    Choć pokolenie dzisiejszych rodziców jest często bardzo przywiązane do dobranocek, to pamiętajcie, ze godzinę przed snem nie pozwalamy ani dzieciom, ani sobie (!) na kontakt z ekranem. Niebieskie światło, które emitują zmniejsza wydzielanie melatoniny i utrudnia zasypianie.
  8. Pilnujemy siebie
    Dzieci najlepiej uczą się poprzez obserwację, trudno nie mieć ogromnej chęci na czas przed ekranem, kiedy obserwujemy z jakim zaangażowaniem korzystają z nowych technologii nasi bliscy. Dlatego musimy bardzo pilnować czy nie zaczęto sięgamy choćby po telefon.
  9. Wspólne oglądanie
    Co najmniej do 6 roku życia powinniśmy oglądać bajki razem z naszymi dziećmi. Idealnie sprawdza się oglądanie na youtubie, czy też w innych miejscach, w których w każdej chwili możemy zrobić „stop” i zapytać dziecko o to co przed chwilą się wydarzyło. Cel jest taki, aby uniknąć bezrefleksyjnego gapienia się w ekran, a skłonienie maluchów do myślenia nad tym co widzą. Wyjaśniaj też co jest prawdą, a co fikcją. Co jest możliwe w realnym świecie, a co nie.
  10. Decyzja dorosłego
    To zawsze rodzic powinien decydować o tym co, w jaki sposób i jak długo ogląda dziecko. To nasza odpowiedzialność. Z tego względu dziecko nie powinno mieć swobodnego dostępu do technologii.

Podsumowując, choć warto minimalizować czas dzieci przed ekranem, to warto pamiętać, że to nie telewizja sama w sobie jest zła, ale rodzice, którzy traktują telewizje jako elektroniczną nianię, dzięki, której zupełnie mogą wyłączyć się z opieki nad swoja pociechą.