• Home
  • /
  • Psychologia
  • /
  • Dlaczego dziecko potrzebuje obowiązków i jak je do nich zachęcić?

Dlaczego dziecko potrzebuje obowiązków i jak je do nich zachęcić?

Choć większości z nas obowiązki kojarzą się pracą i pewnym obciążeniem, to właśnie one pomagają dzieciom czuć się częścią rodziny i wspólnie z rodzicami tworzyć dom. Brzmi pięknie. W praktyce jednak nauczenie dziecka obowiązkowości to zazwyczaj ciężka praca rodzica. Ciągłe przypominanie, proszenie i zachęcanie. Jak więc to ogarnąć?

To nie jest łatwe. Gotowanie obiadu z moim dwulatkiem zajmuje wieczność i generuje mnóstwo sprzątania. Wspólne sprzątanie pokoju potrafi trwać cały dzień, bo co i rusz Franek odkrywa nowe zabawki, którymi koniecznie musi się teraz pobawić. Domyślam się, że z nastolatkiem wcale nie pójdzie łatwiej, bo ten znów myślami będzie odpływał do innej krainy. Żeby mieć siłę to udźwignąć warto odpowiedzieć sobie na pytanie: po co? Dlaczego? Jaki jest mój cel?

Czego uczą obowiązki?

To co dla mnie jest kluczowe, to pokazanie dziecku rodziny jako drużyny. A siła jak wiemy tkwi w drużynie. Wspólne wykonywanie domowych prac sprawia, że są one o wiele przyjemniejsze. A jeśli weźmiemy się razem za gotowanie to efekty będą nie tylko widoczne, ale też smaczne.
Takie samodzielne działanie, pozwala też docenić pracę innych. Uczy też po prostu funkcjonowania w życiu, a przecież naszym celem jest wychowanie samodzielnych dorosłych. I to co kluczowe. Umiejętność samodzielnego działania, buduje poczucie kompetencji. Daje dziecku poczucie, że ono wie jak sobie poradzić Obowiązki domowe dawane maluchom, pomogą im osiągnąć sukces w przyszłości!

Jak zachęcić dzieci do pomagania?

Po pierwsze, powtórzę po raz kolejny, pokazywać obowiązki domowe jako coś zupełnie naturalnego. Maluch naprawdę jest w stanie wyrzuć po sobie pampersa, czterolatek nakryć do stołu, a sześciolatek odkurzyć swój pokój. Po drugie przydzielajmy dzieciom specjale role. Pomocnika, asystenta, super agenta – czy znacie kogoś, kto nie chce być super ważny? I kolejna żelazna zasada. Pozwól dziecku się bawić! Dzieci są naturalnie zaprogramowane do zabawy. Jasper Juul w książce „Twoja kompetentna rodzina” mówi, że tak jest do 14 roku życia. Jeśli więc chcemy jednocześnie uczyć dzieci od początku obowiązkowości, a po drugie wykorzystywać ich naturalny rozwój, działanie przez zabawę, wydaje się być jedną słuszną drogą. Sprzątajmy więc w rytm muzyki, nakrywajmy do stołu tak szybko, żeby zdążyć zanim skończy się piosenka, sprzątajmy klocki segregując je kolorami

Dobierajmy obowiązki adekwatnie do wieku. Nie oczekujemy zbyt wiele. I nie dajcie się wpędzić w jakieś tabelki, że 5 latek powinien…

Kiedy czujemy opór, nie naciskajmy mocniej w myśl konsekwencji, tylko spróbujmy inaczej. Miejmy w głowie, że i my czasem naprawdę nie mamy siły włożyć talerza do zmywarki.

Dawajmy wybór, nikt z nas nie lubi działać pod przymusem!

Sami nie miejmy skwaszonej miny kiedy zabieramy się za prace domowe. Dzieci bacznie nas obserwują i możemy łatwo wdrukować w nie własną niechęć do obowiązków.

Dzieci lubią rzeczy atrakcyjne. A atrakcyjne w oczach dzieci są gadżety! Specjalne ściereczki, miotełki, płyny.

I ostatnie… robienie codziennie tego samego naprawdę może być nudne. Warto więc by te obowiązki się zmieniały!

Angażowanie dzieci zmusza nas też do odpuszczania. Łóżko nie będzie idealnie pościelone, ubrania nie będą ułożone w równe kostki, kuchnia przy gotowaniu obiadu „nieco” brudniejsza. I to jest okej. Dzieci naprawdę chcą pomagać, chcą być częścią drużyny – rodziny.