• Home
  • /
  • Codzienność
  • /
  • Kochany synku, życzę Ci żebyś już zawsze krzyczał tak głośno.

Kochany synku, życzę Ci żebyś już zawsze krzyczał tak głośno.

Franek zbliża się do szklanej szyby kominka, jego tata mówi stanowcze „nie wolno”, a ten wykrzywia usta w podkówkę, przygląda się bacznie i po chwili zaczyna głośno krzyczeć. Wcale nie płakać, bo łza tu nie pada ani jedna, ale krzyczy tak głośno ile tylko ma sił w płucach. Bo on bardzo chce dotknąć tej szyby, więc krzyczy.

Z jednej strony rozczula nas ten obraz, trochę bawi, a trochę męczy już nas ten hałas, bo ostatnio to stała reakcja na każde nasze „nie wolno”, czy też „za moment”. Ale kiedy teraz siedzę z herbatą i myślę, czego życzę mojemu dziecku w dniu pierwszych urodzin, to wiem, że bardzo bym chciała, żeby zawsze miał siłę tak głośno krzyczeć. Ja komuś kiedyś uwierzyłam, że jeśli ktoś mi mówi, że nie wolno, to mam cichutko stać w miejscu. Żałuję.

Kochany syneczku,

Życzę Ci, żebyś zawsze był taki jaki chcesz być. Żebyś nic nie musiał. Żebyś wiedział, że nie zawsze musisz być idealny, czasem możesz być zły, czasem smutny, a czasem nudny i nijaki, nie zawsze musisz być „super fajny”. Pamiętaj, że jeśli ludzie się z Tobą śmieją, bawią, tańczą i jedzą śniadanie, to znaczy, że po prostu lubią z Tobą być i nie jest dla nich ważne czy jesteś gruby czy chudy.

Jesteś uparty i ja Ci tej upartości zazdroszczę. Bądź taki zawsze, jak się nie da drzwiami, to wchodź oknem.
Potrafisz bić sobie brawo, kiedy zrobisz małe rzeczy i bij je sobie zawsze, nie ważne ile będziesz miał lat. Miej odwagę stanąć  i krzyknąć głośno, że jesteś fantastyczny. Śpiewaj w samochodzie, tańcz na środku chodnika. Wstawaj po każdym upadku, miej siłę codziennie zaczynać od nowa. (A jak Ci jej zabraknie, dzwoń do mamy!)

Nie musisz inaczej, grzeczniej, mądrzej. Masz wszystko czego potrzebujesz, tylko tego nie zgub.

I nawet jeśli dziś to wkurzające, jeśli ciągle muszę mieć oczy dookoła głowy. Jeśli uszy zaczynają mnie od tych krzyków boleć, jeśli czasem jakaś Pani w sklepie dziwnie zerka w naszą stronę, jeśli ktoś szepta, że rozpieściłam. To ja wierzę, że właśnie dzięki temu poradzisz sobie w życiu.
Że jeśli dziś pozwolę Ci być sobą, to za 20 lat nadal będziesz umiał sobą być. Walczyć o swoje, bić sobie brawo, wstawać po upadku, śmiać się do rozpuku, dawać uśmiech innym, cieszyć się małymi rzeczami. Być sobą.

A Ty? Czego życzysz swojemu dziecku?