• Home
  • /
  • Psychologia
  • /
  • Dziecko nie rodzi się jako pusta kartka. Słowo o temperamencie

Dziecko nie rodzi się jako pusta kartka. Słowo o temperamencie

Choć na wiele rzeczy w kwestii tego kim są i jak radzą sobie z życiem nasze dzieci mamy wpływ, to dzieci nie rodzą się jako pusta kartka. Na ich zachowanie, poza naszym oddziaływaniem, wpływa etap rozwoju, potrzeby i temperament. I o tym ostatnim, dziś chciałabym opowiedzieć. Ma on ogromne znaczenie na sposób funkcjonowania, a jednocześnie mamy na niego podobny wpływ jak na kolor oczu, czy wzrost z jakim się rodzimy.

Często możemy usłyszeć, że każde dziecko jest inne, wiele w tym prawdy. Czasem już o noworodkach rodzice mówią, że są zupełnie inne niż starsze dziecko, kuzynka, czy dziecko sąsiadki. To temperament jest często odpowiedzią na pytania dlaczego inne dziecko przesypia całe noce, mało płacze, lubi rutynę i mało obserwujemy w nim złości czy sprzeciwu.

Skąd wiedzieć jaki temperament ma dziecko?

Określając temperament, musimy patrzeć na powtarzające się zachowania czy sposoby reagowania na różne sytuacje u naszego dziecka. Analizując je możemy przyjrzeć się dziewięciu cechom. Każdą z nich posiadamy wszyscy, ale w różnym natężeniu.

Aktywność –  dzieci prezentujące większą aktywność są ciągle w ruchu,  usiedzenie w miejscu, stanie „grzecznie” w kolejce stanowi dla niech wyzwanie. Nie lubią kiedy stawia się im jakieś motoryczne ograniczenia. Wydają się potrzebować mało snu, a nawet kiedy śpią mamy wrażenie, że ciągle czuwają.

Nastrój – każdy z nas, zna dzieci (i dorosłych!), które niemal budzą się z niezadowoloną miną, mają kwaśną minę, wątpią w siebie, w swoje możliwości, są drażliwe i poważnie podchodzą do codzienności. Znamy też dzieci z zupełnie innego bieguna, zawsze radosne, lubiące siebie i czerpiące z życia pełnymi garściami.

Rytmiczność – są dzieci, które zasypiają , budzą się, wypróżniają się i proszą o jedzenie niemal z zegarkiem w ręku i te, u których trudno cokolwiek przewidzieć.

Nastawienie – są dzieci, które w kilka chwil, z pełną ciekawością podejmują nowe znajomości, a także te, o których rodzice mówią jako o wycofanych, unikających kontaktu i stale chowających się za maminą spódnicą.

Elastyczność – to łatwość, czy też trudność w przystosowywaniu się do nowych sytuacji, czy też zmian w codziennej rutynie

Próg wrażliwości – znamy dzieci, które wydają się słyszeć każdy szept, reagować na najmniejsze źródło światła, czy domagać się zmiany ledwo co zmoczonej pieluchy i te, których „nic nie rusza”

Siła reakcji – mówimy o dzieciach, które są zawsze głośne. Głośno wyrażają zarówno swoją radość jak i smutek i te, u których czasem trudno nam ocenić czy w ogóle dziecko coś odczuło.

Roztargnienie – obserwujemy dzieci, których uwagę bardzo łatwo jest rozproszyć i o tych, które wytrwale skupiają się na jednej rzeczy czy komunikacie, który do nich kierujemy.

Wytrwałość – czyli ilość czasu przez jaki jaki dziecko angażuje się w jedną czynność, która go cieszy. To cecha, która ma wpływ na to, że rodzice określają swoje dzieci jako „uparte” lub „współpracujące”.

Oczywiście nie oceniamy tych cech mówiąc tylko tak lub nie, czy też bardzo-mało. Są one płynne, a określając je musimy brać również pod uwagę wiek dziecka, częstotliwość i okoliczności, ponieważ natężenie może wynikać wyłącznie z etapu rozwojowego lub sytuacji w jakiej znalazło się dziecko.

Trzy typy

Na podstawie ilości i mocy danej cechy, mówimy o trzech rodzajach temperamentów, warto jednak wiedzieć, że wyróżniamy również typy mieszane, gdzie dziecko trudno wsadzić w jakąś kategorię.

Temperament łatwy
Występuje najczęściej, bo aż u 40% dzieci. Są to dzieci, które lubią określony rytm dnia, a rodzice dokładnie wiedzą, o której zacznie się ich wolny wieczór. Dzieci, które szybko i bez większych trudności adaptują się do placówek. Są radosne, łatwo ogarnąć ich emocje, a dorośli często mówią o nich „grzeczne”.

Temperament wolno rozgrzewający się
To dziecko, które czasem zasypia o 20, ale czasem coś się psuje i godziny się przestawiają. Dziecko, o którym raczej powiemy „ostrożne” niż „wybuchowe”. Poznają świat z dużą rezerwą i dystansem.

Temperament trudny
O tej grupie dzieci dorośli mówią często „to diabeł wcielony!”. A życie z taką pociechą bywa istnym roller coasterem, w którym trudno przewidzieć kiedy będziemy z zachwytem piąć się w górę, a kiedy z płaczem szybko spadać w dół. Wymagają od rodziców ciągłej czujności i oczu dokoła głowy

(Nie)dopasowana para

Nie koniecznie jest tak że z dzieckiem o łatwym temperamencie żyje się łatwiej, a trudny temperament oznacza trudne dziecko. Obserwuje, że dużo ważniejsze jest (nie)dopasowanie temperamentu dziecka, z temperamentem rodzica. Dlatego warto porzucić oczekiwania, że nasze dziecko będzie „jakieś”, a przyjąć z wielką akceptacją to jakie jest i po prostu towarzyszyć mu w rozwoju. Poczucie bezwarunkowej akceptacji jest kluczowym rodzajem wsparcia jakie możemy dać dziecku.  Możemy więc nie pochwalać zachowania dziecka, ale jednocześnie nie oceniać go i nie szufladkować. Stawiać granice, ale w poszanowaniu potrzeb dziecka.

Temperament jest uwarunkowany biologicznie, nie ma mocy, która by go zmieniła, możemy jedynie wspierać dziecko by niezależnie od niego mogło z uśmiechem iść przez życie. Nasz styl wychowania, sposób towarzyszenia dzieciom w rozwoju, rzeczy, które pozwalamy im doświadczać, środowisko w jakim dziecko dorasta – wszystko to wpływa na funkcjonowanie dzieci, ale nie sprawi, że zmienimy temperament. O temperamencie możemy myśleć jako o bazie, na której kształtuje się osobowość. Nie powinno być też naszym celem określenie tego, jakim temperamentem cechuje się nasze dziecko. Diagnoza to bardzo trudne zadanie! A już na pewno nie możemy zrobić tego rzetelnie wobec siebie, czy swoich bliskich. Celem tego artykułu było raczej zdjęcie odpowiedzialności z rodziców. Daje znać, że to nie Wasza wina, że Wasze dziecko „takie jest”, że biega, skacze, nie śpi i ciągle się wierci. Dziecko to nie jest to glina do ulepienia i biała kartka do zapisania.

Obok akceptacji temperamentu dziecka warto mieć dużo łagodności i wyrozumiałości wobec siebie, kiedy brakuje nam sił i nie wiemy co dalej. Sama nie wiem, czy to ta akceptacja dziecka czy wyrozumiałość dla siebie jest trudniejszym zadaniem, ale i z jednym i z drugim warto się zmierzyć.

Na podstawie:
Doliński D, Strelau J., Psychologia. Podręcznik akademicki tom2, 2014, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Strelau J., Psychologia temperamentu, 1998, Wydawnictwo Naukowe PWN
Child Temperament: An Integrative Review of Concepts, Research Programs, and Measures

Obraz Pezibear z Pixabay