rodzicielstwo bliskości self-reg

Rodzicielstwo bliskości – moda czy nauka?

Rodzicielstwo bliskości , towarzyszenie w rozwoju, wychowanie bez kar i nagród, spokój, szacunek, brak krzyku, bezwarunkowa akceptacja. Spotykam się często z twierdzeniem, że są to najnowsze „trendy rodzicielskie”. Tymczasem podejście pełne uważności na rozwój dziecka wynika nie z mody, a z aktualnej wiedzy psychologicznej. Bywa jednak trudno, kiedy ta wiedza ściera się z podejściem, w jakim większość dzisiejszych rodziców była wychowywana, i strachem przed rozpieszczeniem dziecka. W dodatku w niektórych miejscach nadal możemy usłyszeć o słuszności „tradycyjnego wychowania”.

Rodzicielstwo bliskości – czy to działa?

Ma prawo być nam trudno, kiedy z jednej strony słyszymy o bezwarunkowej akceptacji, a z drugiej czujemy, że potrzebujemy narzędzi, żeby nauczyć dzieci zasad. Szukamy metod, bo często czujemy się bezradni wobec zachowań naszych pociech.

Czy  mamy jakieś dowody na to, że bliskość jest lepsza niż dystans? Że spokojne tłumaczenie po raz tysięczny działa lepiej niż krzyk? Że prośba będzie lepsza niż rozkaz? A przytulenie zadziała lepiej, niż odesłanie dziecka do swojego pokoju?

Teoria przywiązania

John Bowlby, autor tej teorii, mawiał, że raz wykształcone przywiązanie charakteryzuje istotę ludzką od kołyski aż po grób. Przywiązanie, to określenie związku między dzieckiem, a środowiskiem, w którym się ono wychowuje. Rodzaj przywiązania, jakie wytworzy  się między dzieckiem a opiekunami, wpływa na kształtowanie się osobowości malucha. Sposób radzenia sobie z trudnościami rzutuje na to, jak dziecko (również jako osoba dorosła) będzie postrzegało świat, siebie i innych, a także na to, w jaki sposób będzie budowało relacje, przyjaźnie, związki. 

Mary Ainsworth pogłębiła ten temat wyróżniając trzy style przywiązania. Ten, do którego powinniśmy dążyć według badań, to styl bezpieczny, w którym dziecko czuje się przy opiekunie pewnie i ma do niego zaufanie. Taki styl kształtuje się, kiedy dziecko doświadcza bezpieczeństwa, opieki, troski i akceptacji. Bezpieczny styl przywiązania jest jedną z pierwszych i podstawowych potrzeb. Rozwija się dzięki zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych i emocjonalnych. Bycia dla pociechy oparciem i daniem jej informacji, że jej emocje są ważne, że ma prawo szukać wparcia. Nawiązanie w dzieciństwie bezpiecznych relacji z opiekunem sprawia, że jesteśmy bardziej odważni, zdrowsi psychicznie i nawiązujemy trwalsze relacje.

Więcej na ten temat, przystępnym dla rodziców językiem, możesz przeczytać w książce „Potęga obecności. Jak obecność rodziców wpływa na to, kim stają się nasze dzieci, i kształtuje rozwój ich mózgów” (Daniel J. Siegel, Tina Payne Bryson, Wydawnictwo Mamania).

Terapia schematów

Terapia schematów to podejście psychoterapeutyczne integrujące w swoich założeniach podejście poznawczo-behawioralne, psychodynamiczne oraz terapię Gestalt. Podejście to jest przebadane wzdłuż i wszerz. Mówi ono o pięciu podstawowych potrzebach emocjonalnych, które, niezaspokojone w dzieciństwie, wpływają na trudności w relacjach i samoocenę w dorosłości oraz są źródłem większości zaburzeń osobowości.  Potrzeby te to:
– bezpieczne przywiązanie (czyli stworzenia bezpiecznej relacji);
– potrzeba autonomii, poczucia bycia kompetentnym i posiadania własnej tożsamości;
– poczucie wolności wyrażania swoich prawdziwych potrzeb i emocji;
– potrzeba spontaniczności i zabawy;
– potrzeba realistycznych granic i samokontroli.

strach dziecka

Więcej na ten temat możesz przeczytać w książce „Terapia schematów. Przewodnik praktyka.” (Janet S. Klosko , Jeffrey E. Young , Marjorie E. Weishaar, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne).

Teoria poliwagalna

Teoria poliwagalna to wynik wieloletnich badań klinicznych i obserwacji. Mówi ona, że życie emocjonalne człowieka ma podłoże biologiczne, a doświadczenia psychiczne są powiązane z procesami zachodzącymi w ciele. Zwraca uwagę na fakt istnienia trzech systemów neuronalnych, z których jeden odpowiada za najbardziej pierwotne reakcje – zamrożenie. To on uruchamia się, kiedy doświadczamy silnego stresu. Bardziej rozwinięty jest system odpowiedzialny za mobilizację, kiedy jest nam trudno odzywają się w nas reakcje walki lub ucieczki. Trzeci, najbardziej rozwinięty, to system społecznego zaangażowania – by czuć się dobrze, potrzebujemy czerpać spokój od innych osób. Kiedy czujemy się zagrożeni, doświadczamy trudnych emocji, poszukujemy spokoju i kontaktu z drugim człowiekiem. Kiedy jednak trudno nam go uzyskać, cofamy się do niższych systemów, a więc walczymy, uciekamy lub zastygamy. Przekładając to na świat rodzica, możemy powiedzieć, że dzieci, kiedy jest im ciężko, potrzebują nas – inaczej mogą gryźć, bić i brać nogi za pas.

Więcej na ten temat możesz przeczytać w książce „Teoria Poliwagalna” (Deb Dana, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego).

Neurobiologia interpersonalna

To podejście, które łączy wiedzę z neuronauki, antropologii, ewolucji i genetyki, psychologii, lingwistyki, informatyki, fizyki i wielu innych dziedzin. Tak szerokie spojrzenie pomaga w lepszym rozumieniu ludzkich doświadczeń. Stoją za nim nazwiska, takie jak Daniel Siegel, Allan Schore, Louis Cozolino.  Podejście to zwraca uwagę na to, w jaki sposób relacje wpływają na ludzkie zachowanie i emocje. Badania wskazały, że bliskie, wspierające relacje zmieniają architekturę mózgu. Więź, która daje emocjonalne bezpieczeństwo i poczucie akceptacji, pozwala na zintegrowanie mózgu, a tym samym daje empatię i dobroć.

Więcej na ten temat, przystępnym dla rodziców językiem, możesz przeczytać w książce „The Yes Brain. Mózg na tak” (Daniel J. Siegel, Tina Payne Bryson, Wydawnictwo HarperCollins Polska).

Nie tylko rodzicielstwo bliskości

Kiedy myślimy o wychowaniu bez kar i nagród, braku krzyku, bezwarunkowej akceptacji, uważności na dzieci, najczęściej myślimy o rodzicielstwie bliskości. Jednak tuż obok stoi wiele innych podejść. Między innymi porozumienie bez przemocy, które pokazuje emocje jako zasób. Mówi o tym, że za każdym zachowaniem stoją niezaspokojone potrzeby. Wierzy, że ludzie zachowują się zawsze najlepiej jak potrafią, a ludzie częściej mówią „tak”, kiedy mają możliwość odmawiania.
Samo rodzicielstwo bliskości czerpie również z terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach, która zakłada skupianie się na poszukiwaniu wspierających strategii, a nie problemach Mówi o tym, żeby powtarzać rzeczy, które działają.

Przeczytaj też: Self Reg – jak odczarować „niegrzeczne” dzieci?

Warto również zwrócić uwagę na Self-Reg, czyli metodę samoregulacji. Uczy ona, w jaki sposób trafnie rozpoznawać stresory i skutecznie je eliminować, mówiąc o tym, że właśnie w nich ma swoje źródło każde zachowanie. Nie mogę też nie wspomnieć o Nowej psychologii sukcesu, czyli badaniach Carol Dweck, która mówiła o negatywnym wpływie etykiet „niegrzeczny”, „leniwy”, „uparty ” czy „mądry”. Alfie Kohn w swojej książce „Wychowanie bez nagród i kar” przedstawia całą metaanalizę badań, wskazując na atuty takiego podejścia. Wymienia wśród nich wysokie poczucie własnej wartości, prawdziwy obraz siebie, czy budowanie wartościowych relacji. Bliskość, uważność, wspieranie to nauka, a nie moda.