rodzicielstwo bliskości self-reg

Rodzicielstwo bliskości – moda czy nauka?

Rodzicielstwo bliskości , towarzyszenie w rozwoju, wychowanie bez kar i nagród, spokój, szacunek, brak krzyku, bezwarunkowa akceptacja. Spotykam się często z twierdzeniem, że są to najnowsze „trendy rodzicielskie”. Tym czasem podejście pełne uważności na rozwój dziecka wynika nie z mody, a z aktualnej wiedzy psychologicznej. Bywa jednak trudno kiedy ta wiedza ściera się z podejściem w jakim większość dzisiejszych rodziców była wychowywana, i strachem przed rozpieszczeniem dziecka. W dodatku nadal w niektórych miejscach możemy usłyszeć o słuszności „tradycyjnego wychowania”.

Rodzicielstwo bliskości – czy to działa?

Ma prawo być nam trudno, kiedy z jednej strony słyszymy o bezwarunkowej akceptacji, a z drugiej czujemy, że potrzebujemy narzędzi żeby nauczyć dzieci zasad. Szukamy metod, bo często czujemy się bezradni wobec zachowań naszych pociech.

Czy  mamy jakieś dowody na to, że bliskość jest lepsza niż dystans? Że spokojne tłumaczenie po raz tysięczny działa lepiej niż krzyk? Że prośba lepiej niż rozkaz? Przytulenie zamiast odesłania dziecka do swojego pokoju?

Teoria przywiązania

Bowlby, autor tej teorii mawiał, że raz wykształcone przywiązanie charakteryzuje istotę ludzką od kołyski aż po grób. Przywiązanie, to określenie związku między dzieckiem, a środowiskiem w którym się ono wychowuje. Rodzaj przywiązania jakie wytworzy  się między dzieckiem, a opiekunami wpływa na kształtowanie się osobowości malucha. Na to jak dziecko (również jako osoba dorosła) będzie postrzegało świat, siebie i innych, na to w jaki sposób będzie budowało relacje, przyjaźnie, związki.  Rzutuje na sposób radzenia sobie z trudnościami.


Ainsworth pogłębiła ten temat wyróżniając trzy style przywiązania. Ten do którego powinniśmy dążyć według badań, to styl bezpieczny, w którym dziecko czuje się przy opiekunie pewnie i ma do niego zaufanie. Taki styl kształtuje się kiedy dziecko doświadcza bezpieczeństwa, opieki, troski i akceptacji. Bezpieczny styl przywiązania jest jedną z pierwszych i podstawowych potrzeb. Rozwija się dzięki zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych i emocjonalnych. Bycia dla pociechy oparciem i daniem mu informacji, że jego emocje są ważne, że ma prawo szukać wparcia. Nawiązanie bezpiecznych relacji z opiekunem w dzieciństwie, sprawia że jesteśmy bardziej odważni, zdrowsi psychicznie i nawiązujemy trwalsze relacje.

Więcej na ten temat, przystępnym dla rodziców językiem możesz przeczytać w książce Potęga Obecności (Siegel Daniel J., Payne-Bryson Tina, wydawnictwa mamania).

Terapia schematów

Terapia schematów to podejście psychoterapeutyczne integrujące w swoich założeniach podejście poznawczo-behawioralne, psychodynamiczne oraz terapi Gestalt. Podejście przebadane wzdłuż i wszerz. Mówi ono o pięciu podstawowych potrzebach emocjonalnych, które niezaspokojone w dzieciństwie wpływają na trudności w relacjach i samoocenę w dorosłości oraz są źródłem większości zaburzeń osobowości.  Potrzeby te to:
– bezpieczne przywiązanie (czyli stworzenia bezpiecznej relacji)
– potrzeba autonomii, poczucia bycia kompetentnym i posiadania własnej tożsamości
– poczucie wolności wyrażania swoich prawdziwych potrzeb i emocji
– potrzeba spontaniczności i zabawy
– potrzeba realistycznych granic i samokontroli

Więcej na ten temat możesz przeczytać w książce Terapia Schematów (Janet S. Klosko , Jeffrey E.Young , Marjorie E.Weishaar, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne).

Teoria poliwagalna

Teoria poliwagalna to wynik wieloletnich badań klinicznych i obserwacji. Mówi ona, że życie emocjonalne człowieka ma podłoże biologiczne, a doświadczenia psychiczne powiązane są z procesami zachodzącymi w ciele. Zwraca uwagę na fakt istnienia trzech systemów neuronalnych, z których jeden odpowiada za najbardziej pierwotne reakcje– zamrożenie. To on uruchamia się kiedy doświadczamy silnego stresu. Bardziej rozwinięty jest system odpowiedzialny za mobilizację, kiedy jest nam trudno odzywają się w nas reakcje walki lub ucieczki. Trzeci, najbardziej rozwinięty, to systemem społecznego zaangażowania – by czuć się dobrze potrzebujemy czerpać spokój od innych osób. Kiedy czujemy się zagrożeni, doświadczamy trudnych emocji poszukujemy spokoju i kontaktu z drugim człowiekiem. Kiedy jednak trudno nam go uzyskać, cofamy się do niższych systemów, a więc walczymy, uciekamy lub zastygamy. Przekładając to na świat rodzica możemy powiedzieć, że dzieci kiedy jest im ciężko potrzebują nas – inaczej mogą gryźć, bić i brać nogi za pas.

Więcej na ten temat możesz przeczytać w książce Teoria Poliwagalna (Deb Dana, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego)

Neurobiologia interpersonalna

To podejście, które łączy wiedzę z neuronauki, antropologii, ewolucji i genetyki, psychologii, lingwistyki, informatyki, fizyki i wielu innych dziedzin. Tak szerokie spojrzenie pomaga w lepszym rozumieniu ludzkich doświadczeń. Stoją za nim nazwiska takie jak Daniel Siegel, Allan Schore, Louise Cozolino.  Podejście to zwraca uwagę na to w jaki sposób relacje wpływają na ludzkie zachowanie i emocje. Badania wskazały, że bliskie, wspierające relacje zmieniają architekturę mózgu. Więź, która daje emocjonalne bezpieczeństwo i poczucie akceptacji pozwala na zintegrowanie mózgu, a tym samym daje empatie i dobroć.

Więcej na ten temat, przystępnym dla rodziców językiem możesz przeczytać w książce Mózg na tak (Siegel Daniel J. , Payne-Bryson Tina, wydawnictwo Harper Collins Polska).

Nie tylko rodzicielstwo bliskości

Choć najczęściej kiedy myślimy o wychowaniu bez kar i nagród, braku krzyku, bezwarunkowej akceptacji, uważności na dzieci myślimy o rodzicielstwie bliskości. Tuż obok stoi jednak wiele innych podejść. Między innymi porozumienie bez przemocy, które pokazuje emocje jako zasób. Mówi o tym, że za każdym zachowaniem stoją niezaspokojone potrzeby. Wierzy, że ludzie zachowują się zawsze najlepiej jak potrafią, a ludzie częściej mówią „tak”, kiedy mają możliwość odmawiania.
Samo rodzicielstwo bliskości czerpie również z terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach, które zakłada skupianie się na poszukiwaniu wspierających strategii, a nie problemach, mówi o tym, żeby powtarzać rzeczy, które działają. Warto zwrócić również uwagę na Self-reg, czyli metodę samoregulacji.

Przeczytaj też: Self Reg – jak odczarować „niegrzeczne” dzieci?

Uczy ona trafnie rozpoznawać stresory i skutecznie je eliminować, mówiąc o tym że każde zachowanie ma swoje źródło właśnie w nich. Nie mogę też nie wspomnieć o Nowej psychologii sukcesu, czyli badaniach Carol Dweck, która mówiła o negatywnym wpływie etykiet jak „niegrzeczny”, „leniwy”, „uparty ” czy „mądry”. Alfie Kohn w swojej książce „Wychowanie bez nagród i kar” przedstawia całą metaanalizę badań wskazując na atuty takiego podejścia. Wymienia wśród nich wysokie poczucie własnej wartości, prawdziwy obraz siebie czy budowanie wartościowych relacji.

Bliskość, uważność, wspieranie to nauka, a nie moda.