Autyzm – dorosłość i co dalej?

Kończy się kwiecień. Miesiąc autyzmu. O ile 2.04 cała Polska świeciła się na niebiesko, o tyle teraz światła już bledną, rozmowy cichną. Zapominamy, że autyzm nie jest chorobą dziecięcą, nie wyrasta się z niej. Nie wypada wraz mlecznymi zębami, nie mija razem z ospą. Dzieci dorastają, czas kiedy były objęte programami wspierania rozwoju, kształceniem specjalnym mija. Póki dziecko jest małe, łatwiej wszystko jest załatwić. Ale co kiedy dzieci z autyzmem stają się dorosłe?

Autyzm ma wiele twarzy.  Trudno opisać  dorosłą osobę z autyzmem. Choć najczęściej wyobrażamy sobie geniuszy  z seriali to wśród osób z tym zaburzeniem mamy też osoby z głębokim upośledzeniem, nie mówiących, nie potrafiących korzystać z toalety. Autystyk to człowiek, dla którego świat jest chaosem, który wszystko czuje bardziej, człowiek, który jest zamknięty we własnym wnętrzu. Dorosła osoba z autyzmem otrzymuje 500zł renty i po latach mniej lub bardziej intensywnych terapii zamyka się ich w domach, bo nie ma szkół, turnusów, terapii. Dobrze funkcjonujące dzieci, szybko mogą stać się zdołowanymi dorosłymi.  Są dorosłe więc powinny rozpocząć samodzielne życie, a z drugiej strony znikają miejsca gdzie mogli by funkcjonować bez wsparcia rodziców. A Ci co raz częściej zastanawiają się, co będzie kiedy ich zabraknie.

Skąd wiedzieć do dalej?

Nie odpowiem Wam, jak wygląda życie dorosłych osób z autyzmem, bo na to pytanie nie ma odpowiedzi. Autyzm nie jest czarno biały, przyjmuje wszystkie kolory tęczy. Ale jeżeli brakuje nam myślenia abstrakcyjnego, nie potrafimy myśleć o tym co jest nienamacalne, to jak zaplanować przyszłość? Jeżeli mamy trudność z relacjami społecznymi, to jak znaleźć pracę?  Kiedy nie rozumiemy, że inni ludzie myślą inaczej niż my to jak funkcjonować w społeczeństwie? Autyzm to nie wyrok i w pracy może być też plusem. Ludzie z autyzmem konsekwentnie dążą do wyznaczonego celu, mają nieszablonowe myślenie. Czy to nie opis idealnego pracownika? Są osoby, które są świetnie „wyćwiczone”, założą rodzinę i poradzą sobie z codziennością. Ale co z tymi, dla których ograniczenia są za duże? Trudności nie do przeskoczenia? Rodzice dzieci neurotypowych („zdrowych”) mawiają często, że „najgorsze to przeżyć własne dzieci”, rodzice osób niepełnosprawnych często martwią się, że tak będzie.

System nie ma rozwiązań

Osoby z autyzmem często nie odstają intelektualnie, ale emocjonalnie i społecznie w zasadzie zawsze są z tyłu. System nie ma rozwiązań dla dorosłych osób z autyzmem, ale Ci bardziej od systemu potrzebują relacji.  Dlatego tak ważne są miejsca, które myślą o tym „co dalej”. Przestrzeń gdzie dorosłe osoby z autyzmem mają organizowaną pracę i uczą się czym ta praca jest. To od nas, neurotypowego społeczeństwa zależy czy stworzymy przestrzeń, w której autystycy mogą funkcjonować.  To my powinniśmy nie tylko pukać do ich świata, ale szeroko otwierać drzwi do naszego.

Widzicie te cudne plecaki, które towarzyszą temu wpisowi? Są produkowane przez Oby! Oby! To firma, która pyta co łączy ludzi, a nie co dzieli. Przyświeca im wspaniałe hasło, że można tworzyć wielkie rzeczy indywidualnie,  ale razem. I dlatego zatrudniają osoby z autyzmem, a zysk przeznaczają na ich rozwój. Udowadniają, ze trudności można przekuć w atuty, odkrywają potencjał, przydzielają ważne zadania.  W dzisiejszym świecie łatwo jest pomagać. Kupcie sobie coś fajnego i pomóżcie innym!