Skoki rozwojowe – prawda czy ściema?

Nagle, z dnia na dzień Twój aniołek zmienia się w małego diabełka. Płacze, marudzi, nie daje się uspokoić, jest bardziej wymagający, nie chce jeść, nie chce spać, w zasadzie sami nie wiemy czego chce i mamy wrażenie, że samo dziecko też tego nie wie. Nagle ktoś podpowiada:  to pewnie skok rozwojowy! Prawda to czy ściema?

Wiem, że zazwyczaj wydaje nam się, że życie nabiera rozpędu kiedy stajemy się dorośli. Studia, praca, rodzina, więcej obowiązków niż czasu, doba staje się za krótka, a nam wydaje się, że zaraz zapomnimy jak się nazywamy. Sama czasem zazdroszczę mojemu dziecku, któremu cały dzień mija na zabawie. Jeść mu dadzą pod nos, pieluchę zmienią, spać położą, żyć nie umierać! No cóż, to tylko pozory. Najbardziej intensywny czas naszego życia to właśnie pierwszy rok. Przynajmniej pod względem rozwoju.

Tempo

Układ nerwowy, który odpowiada za sterowanie całym ciałem rozwija się w wielkim tempie. Ledwo dziecko oswoi się z jakąś zmianą, już dzieje się kolejna. Chwile na oddech są naprawdę krótkie.
Rozwija się wszystko, zmysł wzroku, węchu, słuchu, smaku, ale też umiejętności ruchowe. Świat wygląda zupełnie inaczej z każdej pozycji. Dla dziecka to tak, jakby co chwile znajdowało się w obcym świecie, w którym ludzie mówią innym językiem, migotają tysiące świateł, gra dziwna muzyka, są cuda na kiju i inne dziwadła. Ciężko się w tym odnaleźć.  Jedyną stałą rzeczą w tym wszystkim jest mama (no dobra… i tata!). Szybki rozwój układu nerwowego to naukowy, bezdyskusyjny fakt.

Hop!

Skok to moment, w którym układ nerwowy i mózg nabywają nowych umiejętności. Po prostu nagle widzisz, ze Twoje dziecko leży na brzuchu, pełza, raczkuje, siada choć jeszcze wczoraj nawet tego nie próbowało. Robi to nagle, jak gdyby nigdy nic, a Ty nie dowierzasz własnym oczom. Te momenty są przyjemne, ale poprzedza je trudny, dłuższy czas podczas którego układ nerwowy ciężko pracuje, choć my tego nie dostrzegamy. Stąd nazywanie etapów skoków burzowymi oraz słonecznymi.

Rozpiska

Na końcu tego postu znajdziecie rozpiskę skoków rozwojowych.  Co ważne, korzystając z tabeli tydzień życia naszego dziecka powinniśmy liczyć od planowej daty porodu, a nie od tej rzeczywistej. Czy taka tabela wyjaśnia nam wszystko? Nie. Nasze dzieci to nie automaty, a zdanie „każde dziecko rozwija się w swoim tempie” zna każdy rodzić, bo jest ono najprawdziwszą prawdą. Ta rozpiska to pewna wskazówka dla rodzica, do której może się odnieść szukając przyczyny zmiany w zachowaniu swojego dziecka. Jak to mówią „wroga trzeba poznać”. Więc jeżeli nasze pociechy nagle nie chcą jeść, spać, zmienia im się tryb dnia, to warto właśnie od skoków zacząć szukać przyczyny, by niepotrzebnie się nie zamartwiać.

Czy skok to prawda?

Tak, każde dziecko robi skoki rozwojowe. Wielu specjalistów, z różnych dziedzin poświęciło mnóstwo czasu, aby odkryć co i kiedy dzieje się w głowach naszych maluchów. Po pierwsze, przedziały są tylko umowne, po drugie dzieci mogą te skoki przechodzić z różną intensywnością i dla nich, i dla nas mogą być one mniej lub bardziej odczuwalne. U nas pierwsze 4 skoki były dosłownie książkowe. Te „skokowe” tygodnie niemal całe Franek spędzał na moich rękach, a tuż potem przychodziły nowe umiejętności.

A Jak Wasze skoki?