Pierwsze święta to nie bajka

Cieszysz się, że Twój maluszek jest już na świecie i spędzi z Wami święta. Masz w sobie przekonanie, że to sprawi, że będą  one naprawdę wyjątkowe. Będą na pewno, pamiętaj jednak, że dla Twojego dziecka ten czas może nie być bajką, a istnym roller coasterem.

Wierzę, że jeśli jesteś mamą to porzuciłaś już mrzonki o idealnych świętach, domu na wysoki połysk, kuchni rodem
z Master Chefa i wyglądzie jak milion dolarów podczas Wielkanocnego śniadania. Jeżeli nie, to zrób to jak najszybciej. Idealne święta nie istnieją, a perfekcyjna pani domu to mit. Święta nadal będą wyjątkowe nawet jeśli pisanki nie będą przypominały dzieł sztuki, a mazurek nie będzie tak dobry jak ten zeszłoroczny.

Skup się na rodzinie

Nie od dziś wiadomo, że to nie żurek tworzy święta, a rodzina. Cieszmy się więc tym czasem spędzonym razem
i przymknijmy oko na nieistotne drobiazgi. Nie dopuśćmy do sytuacji, w której jesteśmy tak zmęczeni przygotowaniami,
że nie mamy siły świętować. Pamiętaj, że nie musisz robić niczego tylko dlatego, że tak trzeba, tak wypada. Nie daj się wciągnąć w konkurs na najczystsze okna na osiedlu! Najważniejsze w te święta jest nasze dziecko, a jemu to naprawdę obojętne czy na stole będzie stała babka czy makowiec. Wybaczy nawet zakalca. Nie zwróci też uwagi na wyprasowany obrus. Dużo ważniejsze, żeby Ci których kocha byli przy nim i to w dobrych nastrojach.

Święta to nie bułka z masłem

Czy wiecie, że „święta z rodziną” to jedna z pozycji na liście najbardziej stresujących wydarzeń stworzonej przez psychiatrów Holmesa i Rahea? A lista ta była tworzona dla dorosłych. Skoro dorośli, którzy nie jedno mają za sobą
nie dają rady, to jak z takimi wydarzeniami ma poradzić sobie maluszek?
Przy świątecznym stole zasiada cała rodzina i wszyscy rozmawiają. Każdy z każdym, jednocześnie. Robią sobie tylko przerwy aby tego małego człowieka wycałować i wyściskać. Przekazują go więc sobie z rąk do rąk, powtarzając „agugu, jakie słodkie rączki!”, a potem machają jego nóżką i głaszczą po głowie. W końcu odkładamy tego małego człowieka, ale nie do jego własnego łóżka tylko na kanapę u babci. Całkiem wygodną, ale jednak obcą. Albo, o zgrozo! Jeździmy cały dzień od rodziny, do rodziny.Koniec końców, drzemka została przegapiona, bo przez te obce dźwięki dziecko nie mogło zasnąć.
Kto z Was czasem po świętach z rodziną chciał zwinąć się w koc i udawać, że nie istnieje?
Możemy się tylko domyślać, z jakim trudem, z takimi emocjami radzi sobie dziecko.
Jego bezpieczna rutyna została brutalnie zdeptana.

Pomóż swojemu maluszkowi

Ile razy doświadczyłaś tego, że dziecko ma zupełnie inne plany niż Ty? Nie łudź się, magia świąt nie sprawi, że tym razem będzie inaczej. To Ty, musisz dostosować się do niego. Postaraj się aby nie zaburzyć rytmu dnia Twojego dziecka i świąteczne śniadanie oraz inne atrakcje dopasuj do Waszego stałego planu. Zadbaj o to, aby świętom towarzyszył przede wszystkim spokój, na szaleństwa przyjdzie jeszcze pora!

Jak planujecie pierwsze święta z dzieckiem? A jeśli one już za Wami, to koniecznie opowiedzcie jak minęły!