Perfekcyjna dziewczynka to niepewna kobieta.

Nie bardzo lubię dzielić dzieci na dziewczynki i chłopców, ale miniony chwilę temu dzień kobiet skłonił mnie do pewnych przemyśleń. Dzień kobiet, to idealny czas by porozmawiać o tym jak rozmawiać z dziewczynkami, by miały odwagę podbijać świat. Od lat pokutują twierdzenia, że dziewczynki mają być grzeczne, nie brudzić ubranek, ślicznie wyglądać i uśmiechać się. Współczesne kobiety dążą do perfekcji, ideałów. Przyjmujemy rolę supermam, superżon, superpańdomu, superpracowników. Wolimy bezpieczne rozwiązania, które minimalizują ryzyko porażki, a to nie prowadzi wcale do dobrego.

Znacie TED Talks? Podczas jednych z wystąpień Reshma Saujani przywołała wyniki badań firmy HP z których wynika, iż mężczyźni aplikują na stanowisko, gdy spełniają 60% wymagań z ogłoszenia o pracę. Kobiety aplikują, gdy uznają, że mają 100% potrzebnych kwalifikacji. Obserwując mnie i mojego męża – wiem, że te badania to sama prawda i bardzo bym chciała żeby kolejne pokolenie kobiet miało w sobie więcej odwagi. Bo aplikowanie o prace to tylko jeden z przykładów, milionów obszarów, na których odpuszczamy za szybko w obawie przed porażką.

Inne badania, prowadzone przez Carol S. Dweck pokazały, że dziewczynki często wierzą, że człowiek rodzi się z jakimiś zdolnościami, a jeśli ich nie ma – nie da się już nic z tym zrobić.

Kluczem są słowa

Dzieci kształtują się na podstawie tego co słyszą od najważniejszych dla siebie osób. Komu mają wierzyć, jeśli nie rodzicom? A ja mimo to codziennie obserwuję jak rodzice zapominają, że dzieci słyszą. Obserwuje jak dorośli rzucają pewne zdania niby w powietrze, łudząc się że dzieci mają słuch wybiórczy. W efekcie dziewczynki słyszą jak dorośli rozmawiają między sobą „Dobrze sobie wygląda”, „w sam raz”, „ślicznie wygląda”. A w głowie koduje się im, że właśnie tak ocenia się ludzi – jak kawałek szynki w mięsnym.

Dziewczynki słyszą „jesteś ładna i mądra”. W efekcie szybko sobie dopowiadają, że kiedy coś im się nie uda, to jednak są głupie. Chłopców zdecydowanie częściej chwalimy za starania. Powtarzamy „jeśli się skoncentrujesz to dasz radę!”, co sprawia, że próbują. Dziewczynki jeśli założą, że nie są w czymś wystarczająco dobre, nie podejmują nawet próby. Perfekcja albo nic.

Wiem, że najłatwiej zagadać do dziewczynki mówiąc „ale masz piękną sukienkę” i nie mówię, że mamy tego nie robić. Wystarczy jednak zaraz potem dodać „Sama ją wybrałaś?” „Jest w kwiatki, lubisz kwiatki?” przejść do rozmowy o preferencjach, zainteresowaniach, decyzjach. Pokazać, że to właśnie pasje tworzą ludzi.

Nie żyjemy w próżni

Kiedy rozmawiam z rodzicami o wychowaniu dzieci, Ci często jako kontrargument na wszystko mówią „co to da, kiedy ono i tak prędzej czy później zetknie się z realnym światem”. Realnym w znaczeniu, „niepoprawnych” bajek, cioć dobra rada, znajomych, którzy powiedzą coś, co jednak utkwi dziecku w pamięci. W myśl zasady, że kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą, usłyszane „Dziewczynce nie wypada” może się głęboko zakorzenić. Co w związku z tym?  Nie ma lepszego rozwiązania niż to, żeby po prostu robić swoje. Tłumaczyć, rozmawiać, pytać.

Nie łudzę się, że Polska jest gotowa na równouprawnienie płci. Ale bardzo bym chciała żebyśmy uczyli dziewczynki odwagi, wytrwałości, radzenia sobie z porażkami, a przede wszystkim akceptowania niedoskonałości.

*artykuł został napisany w odniesieniu do dziewczynek. Wszystko jednak, ma również zastosowanie w odniesieniu do chłopców. Aktywne słuchanie, rozsądne pochwały, skupianie się na zasobach, uczenie, że ważna jest droga, nie tylko osiągnięty cel., docenianie starań – to klucz do wychowania pewnych siebie dorosłych

Źródła:

Desvaux G., Devillard-Hoellinger S., Meaney M.C., “A business case for women”, The McKinsey Quarterly, 09.2008

https://www.psychologytoday.com/us/blog/the-science-success/201101/the-trouble-bright-girls