• Home
  • /
  • Psychologia
  • /
  • Depresja dziecięcia – kiedy dorastanie, boli za bardzo

Depresja dziecięcia – kiedy dorastanie, boli za bardzo

Dzisiejsze dzieci, to szczęściarze. Żyją w świecie, w którym wszystko jest na wyciągnięcie ręki, pełne półki w sklepach, tysiące atrakcji, zabawek. Czasach w których dzieciom nie wypada narzekać i marudzić. W czasach, w których nikt nie myśli o dziecięcej depresji.

A jednak w 2018 odnotowano 26 samobójstw dzieci do 12 roku życia, 746 wśród młodzieży 12-18 lat. NFZ podaje, że w Polsce na depresję leczy się prawie 8 tysięcy dzieci i młodzieży. A ilu się nie leczy?
O depresji mówi się coraz więcej, mało osób jednak myśli o depresji dziecięcej, podczas kiedy w psychiatrii pojawiają się za to wzmianki nawet o depresji niemowląt.

Czym jest depresja i skąd się bierze?

Depresja atakuje nastrój. Nie znane są jej jedyno znaczne przyczyny. Na pewno są to uwarunkowania genetyczne, ważne są uwarunkowania środowiskowe- zaniedbanie, maltretowanie, nadmierna, dyscyplina jako styl wychowawczy, czy brak poczucia bezpieczeństwa. No i czynniki psychiczne, czyli wrażliwość dziecka.

Dzisiaj dzieci, młodzież są bardzo samotni. Miliony korzyści jakie dał świat, paradoksalnie sprawiło, że ludzie oddalili się od siebie, a problemem dzieci XXI wieku jest samotność. Co raz rzadziej dajemy dzieciom sygnały że są w czymś dobre, coraz częściej mówimy im, że mają być w czymś lepsze, że mają coś zmienić, nad czymś pracować.

Kryterium wiekowe?

Powiedziałam wyżej, że depresja jest zaburzeniem nastroju, a ten jest niezależny od wieku. Nie istnieje jednak taka jednostka chorobowa jak „depresja dziecięca”, dlatego u wielu dzieci nie stawia się takiej diagnozy. Trudność, jej objawy mogą być zupełnie inne, niż te do których przyzwyczaiła nas dorosła depresja. U dzieci zdecydowanie łatwiej mówić nam o burzy hormonów, niedocenianiu tego co się ma, zachowaniach agresywnych, buncie, drażliwości. To nie mieści się w kryteriach diagnostycznych, więc dzieci te często dostają błędną łatkę zaburzeń nadpobudliwości. zaburzeń zachowania i emocji

Skąd wiadomo, że człowiek ma depresje?

Pierwszą wskazówką powinien być czas utrzymywania się obniżonego nastroju. Jeśli są to dwa tygodnie, nie powinniśmy tego lekceważyć. Objawy zależą od wieku, u maluchów są to często objawy somatyczne – ból brzucha, głowy, biegunki, wymioty. Dzieciaki nie potrafią mówić o tym co czują, co im dolega, jaki jest powód złego samopoczucia. Mogą zacząć cofać się w rozwoju, przestać mówić, nie trzymać moczu, być bardziej marudne, jęczące. Nie powiedzą nam, że są smutne, a wręcz przeciwnie mogą stać się kapryśne, agresywne, nadto aktywne. U nastolatków depresja przejawia się najczęściej zmianami zachowania, wycofują się z relacji, zamykają w sobie, na próbę zbliżenia się reagują agresją, bardzo łato zinterpretować to jako zwykły nastoletni bunt.

Problem większy niż myślmy

Diagnoza dziecięcej depresji nie jest łatwa. Szczególnie kiedy uświadomimy sobie, że nie tylko my mamy małą wiedzy o dziecięcej depresji, ale też nie bardzo ma kto ją diagnozować i kto leczyć. Na 100 000 dzieci przypada 4 psychiatrów dziecięcych, 1739 dzieci przypada 1 psycholog., 50% szkół nie ma psychologa.

Nie chodzi o to, żeby straszyć. Nie chce żebyśmy zastanawiali się czy moje dziecko jest marudne z powodu depresji czy złej pogody, doszukiwali się choroby w każdej nieprzespanej nocy.. Ale żebyśmy byli czujni, nie lekceważyli nigdy tego, co mówią nam nasze dzieci.  I pamiętali, że depresja nie omija „dobrych”, pełnych miłości domów, czasem dzieci przerastają po prostu zmiany wynikające z rozwoju.

Źródła:

https://www.pum.edu.pl/__data/assets/file/0018/67212/59-01_032-036.pdf
http://www.psychoterapiaptp.pl/uploads/PT2008n2s15Kolodziejek.pdf
http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/zamachy-samobojcze/63803,Zamachy-samobojcze-od-2017-roku.html
https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:N0cYf5y-JhwJ:https://journals.viamedica.pl/psychiatria/article/download/50844/37580+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl