5 rzeczy, które chce powiedzieć mojemu dziecku

Franciszek. Franek. Franio. Franuś. Pucio ukochany, bo pućki ma takie okrąglutkie! Uśmiech tak szczery i tak prawdziwy jak żaden inny na całym świecie. W jednej chwili wydaje mi się malutki jak okruszek, a chwilę później zupełnie dorosły, bo potrafi już walczyć o swoje i pokazać charakterek.

Świeci najjaśniej. Błyszczy, nakręca mnie. Sprawia, że mi się chce.
Wiem, że musi sobie w życiu zedrzeć kolana. Sparzyć się, potknąć, a jednak chciałabym go uchronić przed wszystkim co złe. Roztoczyć parasol, schować pod spódnicą. Powiedzieć wszystko co już wiem.
A gdyby wybrać tylko 5 rzeczy?

  1. Będę Cię zawsze kochać. Niewiele rzeczy w życiu jest pewnych, ale to, że Cię kocham to pewniak pewniaków. Zawsze możesz mi wszystko powiedzieć, cokolwiek będzie się w Twoim życiu działo, cokolwiek zrobisz, ja będę.
  2. Nie przyjaźnij się z nikim na siłę. Nie walcz o czyjeś zainteresowanie, nie zmieniaj się dla kogoś. Jeżeli ktoś uważa, że nie jesteś wystarczająco fajny taki jaki jesteś, nie jest wart Twojej przyjaźni.
  3. Zamień słowo problem na wyzwanie, zamiast wymówek szukaj rozwiązań, działaj zamiast stać. Rób lemoniadę kiedy życie podrzuca Ci kwaśne cytryny, rzeźby kiedy rzuca kłody pod nogi i udawaj, że jesteś na plaży kiedy piach leci prosto w oczy. Nie martw się, żyj.
  4. Znajdź sobie dziewczynę, z którą będziesz mógł konie kraść, iść na koniec świata, kruszyć w łóżku, śmiać się tak bardzo, aż będzie bolał Cię brzuch, z którą zrozumiesz się bez słów i przegadasz całą noc jeśli będziesz chciał. Albo chłopaka jeśli wolisz.
  5. Mów ludziom dobre rzeczy i uśmiechaj się do nich. Ludzie ciągle mówią sobie za mało miłych rzeczy. Rób ludziom dobry dzień, to prostsze niż Ci się wydaje, a wraca ze zdwojoną siłą. Wiem, przetestowałam.