5 oczywistych spraw, które zaskoczyły mnie w rodzicielstwie

Choć każde dziecko jest inne, choć każda mama i każdy tata są inni, to jest wiele spraw, które rozumieją tylko rodzice.  Rodzice to grupa, która rozumie się bez słów i wyczuwa podskórnie. Spojrzenia pełne zrozumienia kiedy maluch dokazuje w sklepie, albo pełne rozczulenia, kiedy dziecko powie coś zabawnego. Nie zależnie od tego ile czytaliśmy, ile słyszeliśmy, ile dzieci w życiu obserwowaliśmy, pewne rzeczy docierają do nas dopiero wtedy kiedy przekonamy się o nich na własnej skórze. Wydają się oczywiste, ale ich skale zrozumie tylko rodzic.

Docenienie rodziców

To było moje pierwsze zaskoczenie. Po pierwszym tygodniu macierzyństwa, miałam ochotę bić pokłony moim rodzicom. Zawsze wiedziałam, że moi rodzice to mój wygrany los na loterii, bo naprawdę są cudowni, ale nie wiedziałam jak bardzo cudowni dopóki sama nie zostałam mamą. Oni też przeżyli nieprzespane noce, kolki, strach… jak ja po tym wszystkim mogłam im trzaskać drzwiami przed nosem?

Życie toczy się wokoło kup

Kiedy wcześniej słyszałam, że „potem to już tylko o kupach pogadacie” śmiałam się, bo my na pewno będziemy prowadzić ambitniejsze rozmowy! Prowadzimy, ale temat kup jest rzeczywiście numerem 1. Była dzisiaj kupa? Duża? Mała? Zielona? Teraz trochę się uspokoiliśmy, ale przez pierwsze pół roku pisałam Piotrkowi smsa, kiedy był poza domem „była kupa”. Nie-rodzic uzna to za dziwactwo, rodzic wie, że kupa to pierwszy wyznacznik zdrowia dziecka.

Można być ze snu

Od tego powinnam zacząć! Przy mojej niedoczynności tarczycy, kluczem do dobrej formy był regularny tryb dnia i 8h snu. Byłam pewna, że bez tego mój żywot będzie krótki. Od 8 miesięcy nie przespałam ciągiem więcej niż 4h. Żyje, mam się dobrze, potrafię tryskać energią, nawet kiedy powieki trzymam na przysłowiowych zapałkach.

Codzienny sport

Należę do tych dziewczyn, które zawsze zapomniały stroju na wf, bolała je noga, albo miały permanenty okres. Mam dwie lewe nogi i dwie lewe, dziurawe ręce. To znaczy miałam, bo odkąd jestem mamą potrafię złapać w locie, to co ulewa się mojemu dziecku, albo spadającą szklankę. Potrafię podnosić stopą zabawki, w jednej ręce podnoszę 10kg. Regularnie ćwicze skłony i chadzam na spacery.

Szybko się zapomina

Poród, baby blues, kolki, pierwsze zęby? Było minęło. Przy każdej z tych rzeczy wydawało mi się, że właśnie przeżywam najgorsze chwile w moim życiu, że apokalipsa, koniec świata. Dzisiaj wiem, że wystarczy jeden uśmiech i wszystko to się zapomina. Wtedy te okresy trwały wieczność, dziś wiem, że to tylko ułamek, moment, nic nie znacząca chwila z pięknej przygody jaką jest macierzyństwo.

 

A Was? Co najbardziej zaskoczyło w macierzyństwie?